PremiumPlaza

Przygotuj auto do zimowej podróży

Przygotuj auto do zimowej podróży

Radzio radziWeszliśmy już w porę podróżowania w warunkach zimowych. Niech nas nie zmyli brak śniegu lub mrozu. Takie niespodzianki mogą się nam objawić dosłownie w ciągu kilku godzin i na to powinniśmy być już gotowi.
Dlatego omówię czynności pozwalające zminimalizować skutki oddziaływania pogody na nasz pojazd, a później przypomnimy sobie jak postępować wybierając się w drogę.

Zakładam, że przed sezonem auto przeszło przegląd w Autoryzowanej Stacji Obsługi. Dziś wykonuje się takie przeglądy gratisowo lub za symboliczną opłatą, a ich zakres dość skutecznie wykazuje właścicielowi wszystkie słabości samochodu. Zatem, pominę niektóre typowo techniczne aspekty, które warsztat obowiązkowo wykonuje w ramach przeglądu przed zimą, których z resztą nie potrzeba powtarzać po przeglądzie sezonowym (np. pomiar temp. krzepnięcia płynu chłodzącego lub zawartości wody w płynie hamulcowym).
Jednakże zdarza się, iż podróż zaplanujemy na styczeń luty, a przegląd odbywał się u progu zimy. Musimy wtedy powtórzyć część sprawdzeń i czynności dostosowawczych w serwisie.

Radzio radziZakresy wymagające wizyt w serwisie oznaczone są:

 

Niezależnie od tego sami również musimy się włączyć w przygotowania przedwyjazdowe, co będzie wymagało od nas znacznie więcej zabiegów wokół pojazdu niż latem. Temat jest bardzo szeroki, dlatego po bardziej szczegółowe porady odsyłam do poprzednich odcinków tego cyklu.

W przygotowaniach, jak również w samym kierowaniu pojazdem w czasie zimy bardzo pomogą nam: doświadczenie i umiejętności. Bezduszna zimowa aura potrafi bezlitośnie obnażać wszystkie słabości maszyn i ludzi. Dlatego warto zadbać o każdy szczegół, gdyż atak następuje przeważnie w najmniej oczekiwanym momencie. A przecież, barrrrrrrdzo byśmy nie chcieli żeby zima pokrzyżowała nam, np. weekendowy wypad na narty.

Solidne podstawy

Zaczniemy od ogumienia. Temat doboru poruszaliśmy już we wcześniejszych poradach. Dziś dodam, że zaleca się wycofywanie ogumienia zimowego z eksploatacji, gdy głębokość bieżnika spada poniżej 4 mm. Parametr ten określa zdolność do odprowadzania wody i błota spod kół.
Lecz jeśli ktoś dopiero teraz planuje zakup nowych opon zimowych, to radzę nie przesadzać z doborem szerokości opon (węższe lepiej odprowadzają wodę i pokonują śnieg). Należy korzystać z ofert renomowanych, autoryzowanych punktów sprzedaży, dających gwarancję producenta. Tani i okazyjny zakup z przypadkowego źródła może się stać przyczyną problemów jakościowych.

Radzio radziWarto rozpoczynać eksploatację nowych opon od należytego ustawienia geometrii w nowoczesnej stacji diagnostycznej.

Producenci rzadko określają okresy kontroli geometrii. W rzeczywistości może się on zmieniać z uwagi na eksploatację pojazdu na drogach o słabym stanie nawierzchni. Dbajmy jednak o ten parametr, bo bez wątpienia wpływa on na bezpieczeństwo jazdy i prawidłowość zużywania się opon (najczęstsze objawy podczas jazdy: ściąganie lub niestabilność ruchu, czasem odczuwalne delikatne drgania kierownicy i nadwozia, nierównomierne hamowanie, odgłosy huczenia, później też ślady nierównomiernego zużycia opon).

Radzio radziOsobnym wymogiem w stosunku do kół, o którym warto pamiętać jest wyważenie.

 

Operację tą wykonuje się standardowo przy każdym montażu opon, ale w trakcie eksploatacji zdarza się czasem, że "gubimy" ciężarek lub zmienia on swe położenie na obwodzie felgi i wtedy powstaje cały szereg problemów: obniżenie bezpieczeństwa i komfortu jazdy, a także niewłaściwe zużycie opon (najczęstsze objawy podczas jazdy: takie jak przy geometrii, ale przede wszystkim bardziej odczuwalne drgania).
Przed samą podróżą koniecznie sprawdzamy wygląd zewnętrzny kół (opony, felgi, kołpaki), a także regulujemy ciśnienie wg zaleceń, odpowiednio do obciążenia pojazdu.

Hamulce priorytetem.

Następną sprawą, szczególnie istotną w zimie, jest hamowanie.

Radzio radziPrzed wyjazdem warto odwiedzić autoryzowany serwis, aby na stanowisku rolkowym i podnośniku sprawdzić skuteczność i stan podzespołów układu hamulcowego. Warto zlecić oczyszczenie hamulców, ponieważ charakter pracy jego elementów trących prowadzi do gromadzenia się pyłów i błota, które "zapiekają" się w wysokiej temperaturze towarzyszącej hamowaniu. Takiego zbędnego "balastu" musimy pozbywać się w warunkach warsztatowych. Przy okazji serwis może sprawdzić i ew. poprawić działanie hamulca pomocniczego, który w warunkach zimowych, szczególnie w górach jest niezbędny.

Widzieć .

Z racji krótkiego dnia ważną rolę odgrywa widoczność. Często zmuszeni jesteśmy podróżować w ciemnościach i do tego podczas szarugi, bądź śnieżycy. W takich warunkach docenia się sprawne wycieraczki, skutecznie usuwające śnieg i wodę, a nawet zamarzający śnieg lub mżawkę. Żeby utrzymać piórka wycieraczek w dobrej kondycji unikajmy "ranienia" ich skrobaczką i nie pozwalajmy przymarznąć do szyby, a jeśli do tego dojdzie stosujmy odmrażacz.

Do spryskiwaczy stosujemy płyny do temperatur ujemnych, ale unikajmy wlewania samych kondensatów, bo bardzo źle zmywają szyby i niszczą gumę piór wycieraczek. Aby przygotować szybę do warunków zimowych należy ją dobrze wymyć i wyczyścić od wewnątrz samochodu, stosując środki zapobiegające parowaniu. W temperaturze powyżej zera układ klimatyzacji skutecznie pomaga w odparowywaniu szyb, lecz poniżej + 4oC klimatyzacja nie działa, a przewietrzanie podczas śnieżycy jest mało skuteczne, więc trzeba wcześniej nanieść na szybę od wewnątrz specyfiki chemiczne, zapobiegające skraplaniu się wody na szkle.

Aby nie porysować szyb podczas skrobania lub uwolnić wycieraczki od zamarzniętej szyby warto zaopatrzyć się w odmrażacz aerozolowy. Dobrym zwyczajem jest też puszczanie nadmuchu na szyby zaraz po zimowym rozruchu. Stopniowe rozgrzewanie się strumienia powietrza w trakcie nagrzewania się silnika eliminuje naprężenia wewnętrzne w szybie, mogące doprowadzić nawet do pęknięcia szyby czołowej z powodu nagłych zmian temperatur podczas szybkiego skierowania strumienia gorącego powietrza na zamarzniętą szybę.

Dobra widoczność pozwala kierującemu wcześniej reagować na wszelkie zagrożenia, dlatego w kilkuletnich samochodach, posiadających porysowaną szybą czołową, często z licznymi śladami odbić od kamieni, warto rozważyć wymianę tej szyby na nową .

Niezależnie od pogorszonej widoczności, liczne kratery powstałe od kamieni znacznie osłabiają szybę i powodują, że nawet niewielkie naprężenia (np. od skrobaczki lub mrozu) mogą doprowadzić do samoistnego pęknięcia. Zważywszy na ewentualne koszty i kłopoty wynikające z ewentualnych przykrych zdarzeń spowodowanych złą widocznością lub pęknięciem szyby, kilkusetzłotowa cena wymiany wydaje się być inwestycją uzasadnioną, tym bardziej, że skuteczną na kilka następnych lat.

Radzio radziDefekty elementów ogrzewających szybę czołową (jeśli takowe szyba posiada) są istotnym powodem do wymiany tej szyb. Drobniejsze uszkodzenia nitek szyby tylnej można próbować naprawić w specjalizowanych warsztatach samochodowych, ale trwałość tego jest ograniczona, a koszt - niestety - odczuwalny.

i być widzianym!

Dobrze widzieć to nie wszystko. Jeszcze pozostaje być dobrze widocznym dla innych. Zatem, hasło - żarówki!
Przed wyjazdem sprawdźmy, czy działają w naszym aucie wszystkie żarówki i co ważne, czy świecą jak należy?

Radzio radziZdarza się, że niefachowy montaż żarówek reflektora powoduje oślepianie przez jeden z reflektorów. Wymianie żarówki w ASO gwarantuje fachowy montaż i regulację świateł.
Bywa nieraz, że siła światła ze starszej żarówki drugiego reflektora jest wyraźnie słabsza, więc zachodzi konieczność wymiany obu żarówek, celem poprawy skuteczności (szczególnie częsty przypadek w światłach z żarówkami ksenonowymi).

Radzio radziDobrze jest się też upewnić, że w żadnej lampie (przód i tył) nie ma wody lub zaparowań. Takie niepożądane zjawisko należy zdiagnozować w serwisie i usunąć źródło nieszczelności zgodnie z technologią. Wszelkiego rodzaju działania doraźne mogą się zemścić w niedługim czasie, np. na wyjeździe.

Pozytywne napięcie.

Radzio radziPrzy okazji wizyty w serwisie powinniśmy zlecić sprawdzenie stanu źródeł napięcia:
 akumulatora alternatora oraz układu ładowania, a także paska napędzającego alternator (w silnikach diesel istotne będzie sprawdzenie świec żarowych, od których zleży skuteczny rozruch w niskich temperaturach).

Sprawność źródeł energii ma w zimie kolosalne znaczenie, nie tylko przy rozruchu, ale i dla intensywnej, zimowej eksploatacji wszystkich odbiorników i urządzeń. Warto pamiętać, że sprawność baterii spada wraz z temperaturą, a ładowanie prostownikiem na mrozie jest mało efektywne.
Jeśli nie stać nas na nowy akumulator, to możliwą, ale dość wątpliwą alternatywą może być zabranie w podróż kabli rozruchowych w celu "pożyczania" prądu.

Paliwo.

Aby ograniczyć do minimum proces gromadzenia się w zbiorniku wody pochodzącej z wilgoci zawartej w powietrzu, starajmy się utrzymywać w czasie zimy wysokie stany paliwa w zbiorniku. Do silników Diesla powinniśmy już od jesieni tankować tylko "paliwo zimowe" oraz dodawać podczas mrozów dostępne w sprzedaży renomowane uszlachetniacze do paliwa, hamujące wytrącanie się parafiny blokującej filtry i przewody paliwa.

Dostęp do samochodu.

Sami możemy zadbać o stan zamków i uszczelek drzwi oraz bagażnika, konserwując je odpowiednimi środkami. Zamki smaruje się i zabezpiecza specjalnymi preparatami niezamarzającymi w niskich temperaturach. Zaś uszczelki, po uprzednim wysuszeniu, konserwuje się środkami zapobiegającymi gromadzeniu się na nich wilgoci. Dzięki temu będziemy mieli łatwy dostęp do auta w czasie mrozu atakującego zaraz po odwilży.

Radzio radziJeśli mimo smarowania nadal będą występować opory lub zacięcia zamków, to wtedy Serwis powinien przesmarować resztę mechanizmów wewnętrznych w drzwiach lub naprawić niesprawne zamki.

W końcu, gdy sprawdzimy i uzupełnimy poziomy wszystkich płynów eksploatacyjnych i we wnętrzu założymy gumowe dywaniki profilowane w celu ochrony przed wodą z topniejącego śniegu z butów, to wtedy możemy zadbać o właściwe wyposażenie na wyjazd zimowy.
Podstawa dla kierowcy, to solidna skrobaczka, spora zmiotka i sprawna latarka. Powinniśmy zabrać na wyjazd małą, sztywną szuflę do śniegu lub łopatkę typu saperka, aby nie zaskoczył nas duży opad śniegu. (Zakładam, że każdy posiada w samochodzie trójkąt, kamizelkę odblaskową i kompletną apteczkę.) Na wszelki wypadek zalecam zabranie ze sobą linki holowniczej; czasem można kogoś wyciągnąć z kłopotów w zaspie śnieżnej.
Przy zimowych wypadach na narty niezbędne będzie posiadanie łańcuchów śniegowych lub specjalnych, prostych w montażu obejm śniegowych na koła z klamrami na opony. Dobór producenta i rozmiaru radzę powierzyć fachowcom. Po nabyciu, w każdym przypadku doradzam przećwiczyć montaż "na sucho", jeszcze przed wyjazdem. Operacja montażu w terenie zaśnieżonym, podczas mrozu lub śnieżycy, nierzadko w porze nocnej staje się trudnym wyzwaniem dla niewprawionej osoby.

Wreszcie przyszedł czas na bagaż. Z racji zwiększonych potrzeb ładunkowych (ubranie i obuwie zimowe oraz sportowe, a także sprzęt sportowy) często decydujemy się na dodatkowe bagażniki samochodowe.

Radzio radziZe względu na złożoność zagadnienia doboru bagażnika oraz technologii montażu cały problem należy zlecić ASO. Fabryczne punkty bazowe w samochodzie, przeznaczone do mocowania bagażników, muszą być niekiedy technologicznie modyfikowane.

Minęła era bagażników doczepianych do rynienek dachowych i dziś trzeba wiedzieć: co można zamocować, jak to zrobić skutecznie i w których miejscach?
Nieodpowiedni dobór i montaż może doprowadzić do zniszczenia lub zgubienia bagażu w czasie jazdy, a nawet do powstania zagrożenia na drodze.

Powyższe kompleksowe przygotowania samochodu to już połowa sukcesu. Pozostaje nam teraz przygotowanie samego kierowcy, czyli siebie do zimowych warunków jazdy, ale o tym będzie mowa w następnym odcinku.

Pozdrawiam gorąco
Radzio

powrót

Auto Plaza, ul. Popularna 70, 02-473 Warszawa, tel. 022 863 2700
Auto Plaza Bielany, ul. Sokratesa 11a, 01-909 Warszawa, tel. 022 835 0000
Copyright 2010 Premiumplaza | pozycjonowanie stron www, agencja reklamowa, dom mediowy