Jak to przetrwać? (wciąż wierzę, że kiedyś będziemy mieli drogi z prawdziwego zdarzenia)
Temat bardzo aktualny, a nawet przyszłościowy. "Interes radarowy" kwitnie, a zdecydowanej poprawy nie widać. Niestety, zainteresowani, czyli kierowcy ponoszą największe koszty rozwoju sieci radarów drogowych.
Na początku spójrzmy na statystyki.
Od czasu zakończenia ubiegłego tysiąclecia na masową skalę pojawiły się w naszym kraju fotoradary i wciąż ich przybywa. Obecnie policja eksploatuje ok. 130 fotoradarów, a straż miejska i gminna ok. 120 sztuk. Do tego arsenału należy doliczyć jeszcze ok. 250 atrap.
W ruchu znajduje się też ponad 300 nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami.
W roku 2008 wykonano 400 tys. zdjęć, nałożono 150 tys. kar na łączną kwotę ok. 27 mln. zł.
W zależności od źródła informacji, przyjmuje się, że w rejonach pomiaru i rejestracji prędkości, ilość wypadków spadła od 20% do ok. 30%. Wygląda nieźle, ale jak to się ma do statystyk globalnych?
Według danych Komendy Głównej Policji widać, że bilans nie jest zadawalający.
Dane porównawcze:
| ROK |
WYPADKI |
ZABICI |
RANNI |
| 2008 |
49.054 |
5.437 |
62.097 |
| 2007 |
49.536 |
5.583 |
63.224 |
| 2006 |
46.876 |
5.243 |
59.123 |
| 2005 |
48.100 |
5.444 |
61.191 |
Zatem, nasuwają się wnioski:
- albo powiększać ilość radarów w nieskończoność oraz zwiększać restrykcje i kary,
- albo rozpocząć faktyczne poprawianie stanu dróg i ich organizacji oraz zabezpieczeń ruchu (rozwój systemów regulacji ruchu i oznaczeń dróg; izolacja traktów od aglomeracji, eliminacja rozwiązań sprzyjających wypadkom, profilaktyczne akcje uświadamiające itp.).
- ale przede wszystkim należałoby zadbać o rozwój dróg, bo same ograniczenia prędkości i ścisła kontrola doprowadzą do tego, że czas przejazdu przez kraj absurdalnie się wydłuży.
Lipcowa prasa donosiła, że opowiedziano się za pierwszym wariantem, czyli intensyfikacją prac nad tzw. "ustawą radarową". Ma ona wprowadzić podstawy prawne do zwiększenia liczby radarów. Jest tam też plan utworzenia skomputeryzowanego centrum sterowania i nadzoru nad ruchem drogowym, ale to w dalszych etapach, dopiero na bazie wszechobecnych fotoradarów oraz monitoringu. Projekt ustawy zakłada do roku 2018 sukcesywne zwiększenie ilości policyjnych fotoradarów - do 1000 sztuk.
Znacznie wcześniej kary mają wzrosnąć dwukrotnie, a dla "recydywistów" będzie dodatkowy podwójny taryfikator. Zakłada się likwidację punktów karnych, dzięki skuteczniejszemu monitoringowi, pozwalającemu identyfikować piratów drogowych. Ale jak ich eliminować bez punktów? Temat jest na tyle kontrowersyjny, że do dyskusji włączył się ostatnio rzecznik praw obywatelskich, który zaniepokojony sytuacją wystąpił do ministra spraw wewnętrznych i administracji o wyjaśnienie podstaw prawnych użytkowania radarów przez straż gminną oraz wynajmowania radarów prywatnie, przez zarządy gmin.
W zaistniałej sytuacji, nawet ci najbardziej zdyscyplinowani i dbający o bezpieczeństwo kierowcy próbują jak najefektywniej wykorzystać niekontrolowane odcinki dróg, tak by ich podróż nie odbywała ze stale ograniczoną prędkością. Dla lepszego rozpoznanie drogi przed sobą wykorzystują oni różne stare i nowe metody, a wśród nich:
- solidarne ostrzeżenia światłami przez kierowców jadących z przeciwka; zwyczaj ten przechodzi do historii, ale jest całkiem skuteczny, szczególnie na bocznych drogach;
- stosowanie antyradarów (nadal w Polsce zabronione), powoli wychodzących z użycia ze względu na małą skuteczność tej techniki oraz dużą konkurencję innych sposobów;
- użycie różnego rodzaju nielegalnych specyfików i sposobów zasłaniania numerów na tablicach rejestracyjnych (np. spray maskujący, nakładki polaryzacyjne lub maskownice roletowe albo wręcz deformowanie tablic rejestracyjnych),
- wykorzystanie legalnych urządzeń GPS, obecnie standardowo informujących kierowcę o lokalizacjach fotoradarów stałych, przenośnych lub o strefach działania radiowozów z wideoradarami (nie precyzują one jednak, czy fotoradary są aktywne).
- CB radio (jeszcze w Polsce legalne), dające możliwość stałego kontaktu z innymi współużytkownikami dróg; sprawne i skuteczne urządzenie, ale z zastrzeżeniem, że kultura i słownictwo dialogu prowadzonego "na falach" pozostawia wiele do życzenia (trzeba jednak przyznać, że jest z tym coraz lepiej),
- ostatni hit (rozwiązanie nawet prostsze i wygodniejsze od CB radia) - jest to system GPS stworzony dla telefonii komórkowej; daje on możliwość aktywowania swego telefonu komórkowego w tym systemie. System akustycznie i na wyświetlaczu powiadamia w czasie podróży o najbliższym radarze lub zagrożeniu; dane są cały czas uaktualniane przez operatora systemu centralnego i samych użytkowników, mogących przyciskiem telefonu zgłaszać do systemu każdą napotkaną przeszkodę lub radar.
- podobnie działający, od niedawna na naszych drogach, specjalny system GPS/GORS w postaci osobnego niewielkiego i prostego urządzenia, które bez angażowania telefonu spełnia te same funkcje, czyli ostrzega i pozawala aktywnie uczestniczyć kierowcy w tworzeniu bazy danych dla wszystkich użytkowników tej sieci.
Temat fotoradarów poruszyłem nie po to, żeby wskazywać i tak powszechnie znane metody unikania ograniczeń prędkości, ale żeby pokazać podejście do problemu bezpieczeństwa na drogach.
Bez wątpienia jedną z przyczyn wypadków jest prędkość. Chociaż, ta sama prędkość jest również nieodłącznym atrybutem podróżowania i dlatego konieczne jest poszukiwanie optymalnych rozwiązań, innych niż wymóg poruszania się "wszędzie" z przysłowiową "sześćdziesiątką" na liczniku. Permanentne ograniczanie prędkości też może być wtórnie niebezpieczne, gdyż za kierownicą znajdą się zestresowani i zmęczeni kierowcy. Spora część z nich będzie próbowała "nadgonić" tam, gdzie tylko się da. Efekty da się przewidzieć. Właśnie wtedy pojawi się realne zagrożenie, nie tylko mandatami i właśnie przed "nadrabianiem" strat poza radarami szczególnie wszystkich przestrzegam. Na skutki wprowadzenia "ustawy" (oby pozytywne) przyjdzie nam trochę poczekać, więc do tej pory, generalnie zalecam dużo cierpliwości (przy ograniczeniach prędkości i w korkach).
Bezpiecznej i bezstresowej jazdy
Wasz Radzio
powrót