Nie lubimy przyznawać się do błędów, ani jak inni nam je wytykają. Dlatego namawiam wszystkich do zgłębienia dzisiejszego tematu: najczęściej powtarzających się uchybień ze strony użytkowników samochodów - tych, którym zazwyczaj stawiane są coraz wyższe wymagania. I tu warto głębiej się zastanowić, czy naprawdę wszystko zależy jedynie od auta?
W czasie dziesięcioleci istnienia polskiej motoryzacji ucierało się wśród kierowców wiele zwyczajów i powstawały pokoleniowe maniery, a tym czasem, nowoczesne konstrukcje i rozwiązania techniczne tak szybko ewoluują, że eksploatacja według utartych dotąd wzorców, bądź zwykła beztroska, często odbijają się wielce niekorzystnie na trwałości wyrobu.
To, co nie budziło zastrzeżeń jeszcze kilka lat wstecz, obecnie może być - wręcz - szkodliwe. Prawdę powiedziawszy, niektóre z "grzechów" funkcjonowały od zawsze (np. pusty zbiornik spryskiwacza lub odkładanie instrukcji obsługi do lamusa), ale nie miało to tak dużego znaczenia przy użytkowaniu znacznie prostszych konstrukcjach i do tego w łatwiejszych warunkach (bo de facto, mieliśmy mniejsze zanieczyszczenie środowiska i . szyb, niższe prędkości, słabsze hamowania, brak korków ulicznych itp.).
Dziś jest inaczej i sposób użytkowania ma dużo większe znaczenie. Dlatego postaram się w dwóch najbliższych odcinkach przedstawić, bodajże najczęstsze zaniedbania ze strony "operatorów" nowoczesnych pojazdów, które wykonują - niewątpliwie - cięższe zadania. Stąd, nawet najdrobniejsze nasze grzechy mogą prowadzić do kłopotliwych niedomagań i kosztownych napraw.
A jeśli w omawianym temacie pojawi się coś, co budzi Państwa wątpliwości, to proszę nie zastanawiać się, lecz bez obiekcji pytać naszych wyszkolonych doradców serwisowych.
Wszyscy wiemy, że od usuwania skutków łatwiejsza jest profilaktyka i dlatego na pierwszy plan w moim wykazie wyszedł absolutny leader, czyli niechęć do lektury instrukcji obsługi.
>>No, bo przecież każdy wie, jak się jeździ samochodem, więc po co ta cała lektura?<<
Nic bardziej złudnego. Prawda jest jednak taka, że instrukcję należy koniecznie czytać i to zaraz po zakupie samochodu (nawet znane nam modele aut mogą posiadać rozwiązana techniczne, których jeszcze nie znamy).
Format każdej instrukcji Forda jest łatwo przyswajalny, bo w przeważającej mierze ilustrowany. Szczerze mówiąc, przeczytanie kilkudziesięciu stron instrukcji zajmie przeciętnemu czytelnikowi ok. 30 - 40 minut. Gwarantuję, że przy tej okazji każdy wzbogaci wiedzę na temat swojego samochodu, a także kierunków rozwoju motoryzacji w ogóle.
Zatem, zachęcam do przeczytania nawet zaległych instrukcji obsługi, a póki co, pora na obiecane zestawienie, które można by rozszerzać w nieskończoność, lecz ja ograniczyłem je do podstawowych dziedzin. Tym razem poruszę tematykę ogólną, a za miesiąc napiszę o sprawach związanych z pracą zespołów niezbędnych do lokomocji, czyli przede wszystkim, o silniku i zespole napędowym.
Najczęstsze błędy Kierowców
- Lekceważenie zapisów instrukcji obsługi.
Zagrożenia z tego płynące, to niewiedza podstawowa i niemiła odpowiedzialność za wynikłe awarie.
- Wożenie zbędnych ładunków i bagaży.
Chyba każdy z nas znalazłby w swoim aucie jakieś rzeczy, które należałoby stamtąd usunąć. Im tego więcej, tym gorzej. Zbędne kilogramy wpływają na większe zużycie paliwa. Zużywa się też układ jezdny i zawieszenie, a poza tym jest to źródło różnorodnych, rozpraszających mas hałasów oraz zagrożenie przy nieuniknionych, ostrych manewrach.
- Zaniedbywanie ptasich odchodów na lakierze.
Powszechnie wiadomo - są to substancje żrące, więc doświadczonych nie muszę przekonywać, a początkującym nie radzę sprawdzać. Prawda jest taka, że każda godzina z odchodami na lakierze to wzrost ryzyka nieusuwalności śladów i zniszczenia powłoki.
- Zbyt niskie ciśnienie w oponach.
Fizyka jest nieubłagana, powietrza nie przybywa, więc niskie ciśnienie wpływa na obniżenie bezpieczeństwa jazdy poprzez niestabilność i brak przyczepności "pływających" opon. Ponadto, zwiększa się stopień i nierównomierność zużycia samej opony, a także zużycia paliwa. Bywa, że diagnosta dyskwalifikuje opony, bo nie jest w stanie ustawić właściwej geometrii układu jezdnego z powodu nierównomiernie zużytych oponach. Sprawdzajmy ciśnienie przynajmniej 1 raz w miesiącu!
- Lekceważenie zjawiska ściągania lub niestabilnego toru jazdy.
Zaniedbania w tym zakresie prowadzą do zwiększonego zagrożenia na drodze, a przy okazji w szybkim tempie oddziałuje to destrukcyjnie na cały układ jezdny: opony, zawieszenie, łożyskowanie itp. elementy. Najczęstszym, ale nie jedynym z powodów bywa niewłaściwe ciśnienie w oponach.
- Pusty zbiornik spryskiwacza.
Szyby czołowe są dziś zbyt drogie, żeby je wymieniać za cenę oszczędności na jednym opakowaniu płynu do spryskiwacza!
- Trzymanie ręki na dźwigni zmiany biegów.
Z powodu opierania ręki na dźwigni zmiany biegów przeciążamy mechanizm zmiany biegów, a niejednokrotnie przenosimy pewne obciążenia na elementy skrzyni biegów. Skraca to znacznie żywotność elementów skrzyni biegów i jej sterowania. Poza tym, kierowanie jedną ręką to faktyczne zagrożenie na drodze.
- Nieodpowiedni lub stary olej w silniku (zły dobór oleju lub przekraczanie zalecanych przebiegów międzyobsługowych).
Eksperymenty w tym zakresie mogą drogo kosztować. Stary olej lub nieodpowiedni dobór oleju to ewentualność awarii, albo co najmniej potrzeba ponownej wymiana oleju z filtrem.
(czytaj więcej Nowy olej silnikowy - ożywcze medium dla jednostki napędowej)
Na tym zakończę dzisiejszy wywód z nadzieją, że skorzystają Państwo z doświadczeń zebranych przez grono profesjonalistów i że przyczyni się to do zdecydowanego ograniczenia Państwa kłopotów i kosztów związanych z eksploatacją Waszych samochodów. Żegnam się z przekonaniem, że po przeczytaniu lub przypomnieniu treści instrukcji obsługi, następne uwagi będą dla Państwa oczywiste.
Miłej i owocnej lektury życzy
Radzio
powrót