Tym razem zapraszamy Państwa do zwiedzenia najstarszych gór Europy - Gór Sowich. Pojedziemy następującą trasą: Ząbkowice Śląskie, Srebrna Góra, Nowa Ruda, Zagórze Śląskie z Zamkiem Grodno, Jezioro Bystrzyckie, Walim, Wielka Sowa, Dzierżoniów.
Na początek krótkie wprowadzenie. Góry Sowie to pasmo górskie w Sudetach Środkowych, rozciągające się na długości 26 km (35 km licząc po linii grzbietowej) pomiędzy Górami Bardzkimi ze wschodu, a Wałbrzyskimi z zachodu. Na wschodzie granicą jest Przełęcz Srebrna, a na zachodzie Góry Sowie kończą się doliną rzeki Bystrzycy. Od północy ograniczone Kotliną Dzierżoniowską, od południa Obniżeniem Noworudzkim, oraz Wzgórzami - Wyrębińskimi i Włodzickimi. W okolicach Głuszycy graniczą z Górami Kamiennymi.
Góry Sowie dzielą się na pasma oddzielone od siebie przejezdnymi dla samochodów przełęczami: Srebrną (586 m n.p.m.), Woliborską (711 m n.p.m.), Jugowską (805 m n.p.m.) i Walimską (750 m n.p.m.) oraz Sokolą (754 m n.p.m.). Są to pasma: Szerokiej, Kalenicy i Słonecznej, Wielkiej Sowy, Sokoła i Włodarza, oraz obniżenie w formie działu schodzące przez Glinno w stronę Zagórza Śląskiego i Lubachowa. Do najwyższych szczytów Gór Sowich należą: Wielka Sowa (1015 m n.p.m.) Mała Sowa (972 m n.p.m.) Kalenica (964 m n.p.m) oraz Słoneczna (960 m n.p.m.) We wschodniej, i zarazem niższej części, najwyższymi szczytami są Malinowa (839 m n.p.m.) i Szeroka (824 m n.p.m.). Zajmują obszar około 200 km kw.
Więcej
Na terenie Gór Sowich - od przełęczy Woliborskiej po przełęcz Walimską i Jedlinę Zdrój rozciąga się Park Krajobrazowy Gór Sowich, a pozostały teren obejmuje strefa chronionego krajobrazu. W okolicach szczytowych Kalenicy znajduje się rezerwat "Bukowa Kalenica", a w okolicach Zamku Grodno rezerwat "Zamkowa Góra".
W szczytowych partiach znajdują się ciekawe gniazda skalne. Grzbiet gór jest płaski przy miejscami bardzo stromych zboczach. Góry porasta całkowicie las z wyjątkami polan w okolicach szczytowych, lub na przełęczach.
Pod względem geologicznym Góry Sowie zbudowane są z najstarszego budulca skalnego ze wszystkich gór w Polsce, a nawet w Europie. Są nim archaiczne gnejsy. Wypiętrzone są w obecnym kształcie jak większość Sudetów w trzeciorzędzie w postaci jednego zrębu tektonicznego. Szczyty mają kształt kopuł.
Zimą w Rzeczce, Sokolcu, na przełęczy Jugowskiej, oraz na Wielkiej Sowie działają wyciągi narciarskie o zróżnicowanym stopniu trudności tras. Najdłuższe i najbardziej atrakcyjne są trasy na Wielkiej Sowie (zaczynają się w Potoczku) i na Rymarzu przy schronisku Zygmuntówka. Z kolei Rzeczka i Sokolec oferują największą liczbę wyciągów dla narciarzy o różnym stopniu zaawansowania.
W Górach Sowich znajdują się świetne tereny do uprawiania narciarstwa biegowego ze względu na sieć dróg leśnych poprowadzonych po poziomicach na wysokości od 700 do 1000 m n.p.m., co w połączeniu z surowym - jak na taką wysokość gór - klimatem gwarantuje na długo dobre warunki śniegowe. Najdłużej śnieg zalega na najwyżej położonych terenach (około 900 m n.p.m.) w okolicach Wielkiej Sowy.
Latem tereny te są trakcyjne zarówno dla turystów pieszych jak i rowerowych. Rowerzyści mogą korzystać z większości tras dostępnych zimą narciarzom biegowym. Zaś poszukujący emocjonujących zjazdów po zboczach - mają zagwarantowane długie, strome i ciekawe zjazdy.
Ruszamy w drogę! Zaczynamy od Ząbkowic Śląskich. Nie znamy dokładnej daty powstania tej miejscowości, jednak z przekazów pośrednich wynika, że stało się to około 1280 roku. Najstarszy dokument, w którym wymienia się "civitas Frankenstein" nosi datę 10 stycznia 1287 roku.
Miasto powstało dokładnie w miejscu gdzie krzyżowały się ważne drogi handlowe: trakt z Wrocławia do Pragi z drogą biegnącą z biskupiej Nysy do Świdnicy. Ząbkowice ulokowano dokładnie w połowie drogi pomiędzy dwiema nieudanymi próbami wcześniejszych lokacji miejskich - Przyłękiem (Frankenberg) i Kozieńcem (Löwenstein). Nowo powstałe miasto, które z założenia miało przejąć po obu tych miastach funkcję bardziej znaczącego ośrodka miejskiego, przejęło również części ich nazw - od Przyłęku Frankenberga od Kozieńca Löwenstein, tworząc miasto o nazwie Frankenstein.
Więcej
Miasto, oprócz korzystnego usytuowania na przecięciu ważnych szlaków, posiadało równie ważne świetne usytuowanie obronne, znalazło się ono bowiem na obszarze o stromo opadających zboczach, otoczonych mokradłami i rozlewiskami rzek Budzówki i Węży. Pierwsze obwarowania, jakie otrzymało miasto, były typu drewniano-ziemnego i najprawdopodobniej istniały aż do lat 30. XIV wieku, kiedy to zastąpiono je murem kamiennym. Najsłabsza militarnie była północna, od Wrocławia, strona miasta, z której to, jako jedynej, miasto nie miało naturalnej ochrony w postaci stromego zbocza. Wyrazem troski o rozwój miasta w średniowieczu były nadawane przywileje książęce. Ząbkowiccy mieszczanie już od momentu lokacji posiadali prawo wolnego połowu ryb we wszystkich rzekach i potokach w promieniu 1 mili. Już w 1298 roku Ząbkowice otrzymały prawo składu soli i ołowiu, polegające na obowiązku wystawiania tych artykułów w mieście przez przejeżdżających tędy kupców. W tym samym roku miasto otrzymało prawo mili, oznaczające zakaz zakładania w promieniu jednej mili od miasta kramów, jatek i karczem, monopolizując w ten sposób swoje interesy w okolicy.
O tym, że Ząbkowice odgrywały w średniowieczu wszechstronnie ważną rolę świadczy również fakt ukształtowania się miasta jako ośrodka sądownictwa. Już od czasów lokacji w mieście funkcjonowały sądy wójtowskie i ławnicze. W 1325 roku ustanowiono w Ząbkowicach sąd dworski, a w 1351 roku miasto otrzymało wyższe prawa sądownicze. W Ząbkowicach, podobnie jak w innych miastach lokowanych na prawie niemieckim, władzę sprawował dziedziczny wójt, którego urząd był zbliżony pod względem społecznym do stanu rycerskiego. Ząbkowicki urząd wójta przez całe średniowiecze piastowała rodzina Reichenbach. Ostateczna likwidacja urzędu wójta i przejęcie władzy nad miastem przez radę miejską nastąpiło w 1536 roku.
W XIV wieku, z powodu tarapatów finansowych, Bolko II książę ziębicki oddał miasto Ząbkowice w zastaw, po czym w 1351 roku jego następca Mikołaj ostatecznie sprzedał je czeskiemu królowi Karolowi IV, który uczynił go stolicą utworzonego wówczas dystryktu miejskiego, będącego pierwowzorem powstałego w XVIII wieku samodzielnego powiatu ząbkowickiego. Od tej pory aż do wojen husyckich władza zwierzchnia w mieście należała do namiestników królewskich.
W latach 1454-1569 Ząbkowice były własnością czeskiego rodu Podiebradów. Karol I z Podiebradów, najpotężniejszy wówczas książę Śląska, w 1524 roku wybrał jako stolicę księstwa Ząbkowice, budując w nich swoją rezydencję - pierwszy renesansowy zamek na Śląsku. Od 1569 roku, kiedy zakończyło się panowanie rodu Podiebradów, w imieniu cesarza Ząbkowicami administrował starosta. Wiek XVII nie był przyjazny w skutkach zarówno dla ząbkowickich mieszczan jak też dla miejskiej architektury, a wszystkiemu była winna wojna trzydziestoletnia, która w 1632 roku zawitała do bram Ząbkowic. W okresie do 1648 roku miasto było wielokrotnie szturmowane, plądrowane i podpalane. Wiek XVIII i XIX były okresem dynamicznego rozwoju miasta. Powstało wiele nowych kamienic i budowli, również o charakterze wojskowym, m.in. około 1763 roku powstał budynek komendantury wojskowej, w którym w 1778 roku posiadał przez kilka dni swoją kwaterę Fryderyk II Wielki, król pruski. Miasto liczyło wówczas ponad 4 tysiące mieszkańców i posiadało 444 domostwa plus 8 w wieżach. Również w 1778 roku wprowadzono numerację domostw położonych na terenie całego miasta. Pierwsze lampy naftowe w mieście zapłonęły już w 1815 roku, ale problem oświetlenia nocnego rozwiązano generalnie dopiero po budowie gazowni miejskiej, co miało miejsce w 1863 roku.
Od 1806 roku Ząbkowice posiadały już własną drukarnię, w której od 1821 roku drukowano pierwszą gazetę miejską Frankensteiner Stadtblatt. Jeszcze na początku XIX wieku Ząbkowice w całości były otoczone murami obronnymi z licznie zachowanymi wieżami i bastejami, a wokół miasta i zamku istniały fosy. Wieże bramne były wyższe od pozostałych, miały kształt kwadratowy a wybudowane były z cegły. Znajdowały się przy nich niewielkie domy bramnych, czyli ludzi odpowiedzialnych za otwieranie i zamykanie bram miasta. W innych wieżach murów obronnych miasta mieszkali biedacy i pospólstwo pozbawione dachu nad głową.
W 1815 roku przystąpiono do rozbiórki fortyfikacji miejskich. Jako pierwszą rozebrano Bramę Ziębicką, kolejno zlikwidowano górną partię murów miejskich pomiędzy Bramą Ziębicką a Bramą Wrocławską, aby następnie zasypać na tym odcinku fosę i utworzyć w jej miejscu promenadę. Pomimo tych przemian, urbanistyczny i architektoniczny kształt Ząbkowic nie uległ na przestrzeni sześciu wieków zasadniczym przeobrażeniom. Nastąpiło to dopiero w wyniku największego w dziejach miasta pożaru, który wybuchł w sobotę 24 kwietnia 1858 roku o godz. 14.30. Ogień, który zaprószyły bawiące się dzieci, szybko rozprzestrzenił się spod Bramy Srebrnogórskiej na całe miasto, a nawet na sąsiednią wieś Sadlno. W ciągu paru godzin zniszczeniu uległo właściwie całe miasto. Ogień strawił większość rynkowych kamienic, górną część krzywej wieży, doszczętnie zniszczył ratusz oraz pochłonął 27 ludzkich ofiar.
W II połowie XIX wieku i na początku XX wieku nastąpił najdynamiczniejszy w historii rozwój Ząbkowic. W śródmieściu, w miejsce strawionych ogniem domostw, zbudowano wiele nowych kamienic, powstały również nowe szpitale i szkoły. W tych samych latach wybudowano nowoczesne wodociągi miejskie (1894), a wkrótce potem nową kanalizację miejską. W 1858 roku miasto otrzymało bezpośrednie połączenie kolejowe z Jaworzyną Śląską, a w 1874 roku - z Kamieńcem Ząbkowickim.
W 1932 roku, w wyniku wielkiej reformy w Niemczech, zlikwidowano powiat ziębicki a miasto Ziębice wraz z okolicami włączono do wielkiego powiatu ząbkowickiego, którego stolicą pozostały Ząbkowice. Powiat ten przetrwał okres wojny i w niezmienionych granicach funkcjonuje również dziś.
Miasto szczęśliwie uniknęło przejścia frontu i zniszczeń w 1945 roku. Po II wojnie światowej Ząbkowice, przedwojenny Frankenstein, wraz z terenem Dolnego Śląska, weszły w granice Polski; ludność miasta, wysiedlona do Niemiec, zastąpiona została polskimi osadnikami. W okresie powojennym, wiele indywidualnych osób angażowało się w proces renowacji i zachowania zabytków miasta. W 1964 roku odrestaurowano Krzywą Wieżę, którą po 23 latach ponownie udostępniono zwiedzającym, a w 1972 roku utworzono Regionalną Izbę Pamiątek przy ul. Krzywej. Tym niemniej i tu zaznaczyły się uwarunkowania społeczne, gospodarcze i polityczne PRL: architektura miasta uległa daleko idącym zaniedbaniom, których ukoronowaniem stało się wyburzenie zabytkowej, północnej pierzei rynku i zastąpienie jej niskiej jakości blokiem mieszkalnym. Lata 90. XX wieku to przede wszystkim renowacja i zmiana wyglądu rynku, kompleksowe odrestaurowanie ratusza miejskiego, zabezpieczenie ruin zamku oraz odrestaurowanie jego podziemi.
W Ząbkowicach Śląskich trzeba koniecznie zobaczyć Krzywą Wieżę, zamek i neogotycki ratusz miejski.
Średniowieczna Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich jest jedną z ciekawostek turystycznych Dolnego Śląska. Wysokość tej wieży wynosi 34 metry, a jej obecne odchylenie od pionu ponad 2 metry.
Początki Krzywej Wieży nie są dziś znane z powodu braku źródeł pisanych. Kilku niemieckich badaczy twierdziło, że wieża jest pozostałością przedlokacyjnego zamku tzw. "Bergfried". Zamek ten miał zostać wzniesiony przez książąt świdnickich, a zniszczony przez wojska walczące z czeskim królem Jerzym z Podiebradów. O wiarygodności tej hipotezy, świadczy to, że dolne partie murów zbudowane są z kamienia i zaprawy wapiennej.
Niezwykle duża, przekraczająca 4 metry, grubość murów tej części wieży także zdaje się wskazywać na jej pierwotnie obronny charakter. Potwierdzają to także badania archeologiczne przeprowadzone w 1999 i 2000 roku, w wyniku których przy ulicy Długiej, na wysokości Krzywej Wieży, odsłonięto fragmenty muru kamienno-ceglanego.
Po przesunięciu murów miejskich, w XIV wieku powiększył się obszar zabudowany miasta. Z dawnej baszty postanowiono zrobić dzwonnicę kościoła parafialnego pw. św. Anny. Zakończenie budowy nastąpiło prawdopodobnie w 1413 roku. Pod koniec XVI wieku, dokładnie w 1598 wieża pochyliła się. Prawdopodobnie miały na to wpływ ruchy tektoniczne w pobliskim Bardzie lub też zwiększony ciężar nadbudowanej wieży. W 1858 roku, kiedy całe miasto objął wielki pożar, wieża uległa znacznemu zniszczeniu, szczególnie w części szczytowej, i władze pruskie zamierzały ją rozebrać. Na szczęście władze miejskie były innego zdania i po długotrwałych zabiegach obiekt odbudowano. Dawne zwieńczenie w postaci blaszanego hełmu zastąpiono attyką w kształcie jaskółczych ogonów.
Krzywa Wieża jest dostępna dla zwiedzających, klucz znajduje się w Ząbkowickiej Izbie Pamiątek położonej nieopodal, przy ulicy Krzywej 1. Niedawno zakończył się gruntowny remont wieży, po którym nabrała ona wyjątkowego uroku. Co 15 minut rozlega się uroczy dźwięk zegara wieżowego.
Zamek w Ząbkowicach Śląskich to renesansowa budowla wzniesiona w latach 1522-1532 na miejscu gotyckiego zamku obronnego, obecnie w ruinie.
Pierwotny zamek gotycki został zbudowany w XIV wieku. Najstarsze zapiski o warowni w Ząbkowicach pochodzą z 1321 roku. W 1335 roku przetrwał oblężenie czeskich wojsk, jednak już w następnym roku został zastawiony Luksemburgom przez Bolka II, a ostatecznie sprzedany wraz z miastem przez syna Bolka - Mikołaja Małego. W czasie wojen husyckich został zniszczony, po czym już przez nowych właścicieli zmodernizowany i umocniony. W połowie XV stulecia stał się własnością synów króla czeskiego Jerzego z Podiebradów. Zaatakowany przez mieszczan wrocławskich, świdnickich i nyskich został w roku 1468 uszkodzony. W 1489 roku oblegany był przez kilka miesięcy przez króla węgierskiego Macieja Korwina, zdobyty, pozostał w jego posiadaniu do roku 1490.
W latach 1522 (lub 1524)-1532 Karol I, książę ziębicki, rozebrał częściowo pozostałe mury i zbudował zamek w stylu renesansowym. Nowa rezydencja zawierała w sobie pozostałości starej warowni, co można zaobserwować na południowej ścianie zrujnowanego obecnie zamku. Wybrzuszenie na tej ścianie stanowi linię murów dawnej gotyckiej budowli.
Budowniczym tego obiektu z dobrze zamaskowanym systemem obronnym był Benedykt Rejt. Zamek założono na planie kwadratu, obronę murów można było prowadzić flankowym ostrzałem dzięki dwóm narożnym, trójkondygnacyjnym bastejom umiejscowionym po przekątnej. Pomieszczenia mieszkalne, oświetlone zewnętrznymi oknami, znajdowały się na wyższych piętrach. Szczyty murów miały dekoracyjną attykę, która osłaniała posterunki straży, a jej okienka były strzelnicami. Nad głównym wjazdem na dziedziniec, od wschodniej strony, była umieszczona tarcza herbowa fundatora zamku, a poza tym nie było tam żadnych dekoracji. Surowy portal z ciosanego kamienia zakończony ostrołukiem nawiązywał do gotyku. Nad bramą wznosiła się wysoka wieża zakończona attyką. Obok znajdowała się nieco węższa furta dla pieszych. Nad wejściem umieszczono dodatkowe stanowisko straży z otworem strzelniczym. Oprócz wieży bramnej była jeszcze mała kolista wieżyczka po północno-wschodniej stronie murów. Dziedziniec zamku zdobiły renesansowe krużganki.
Po oblężeniach, szturmach i zniszczeniach w następnych wiekach zamek został ostatecznie opuszczony w 1728, a stan jego jeszcze pogorszył pożar z 1784. W okresie międzywojennym na zamku działało muzeum regionalne i schronisko turystyczne. Obecnie jest utrzymywany i konserwowany jako tzw. trwała ruina.
Ratusz w Ząbkowicach Śląskich jest siedzibą władz miasta Ząbkowice Śląskie, stoi na rynku miejskim, w bloku zabudowy śródrynkowej. Obecny ratusz stanowi trzecią tego typu budowlę, postawioną w tym miejscu: pierwszy ratusz - drewniany, powstał na początku XIVw., wkrótce po założeniu miasta, drugi - renesansowy, zbudowano w latach 1532 - 1534; istniał on do pożaru miasta w 1858 roku, trzeci - neogotycki, postawiono w latach 1862 - 1864, wg projektu A. Langera z Wrocławia.
Nad głównym wejściem do obiektu widnieje stary herb miejski, niżej po prawej i lewej herby: Podiebradów i Auerspergów - dwóch rodów znacząco zasłużonych dla miasta. Sylwetkę ratusza wieńczy wysoka wieża zegarowa, będąca podstawową dominantą widokową w panoramie miasta. Ratusz jest obiektem wyposażonym w wysokiej wartości architektonicznej neogotycki detal kamieniarski.
Z Ząbkowic Śląskich wyruszamy w drogę do Srebrnej Góry. Z Ząbkowic ruszamy trasą numer 385, do pokonania mamy 13 kilometrów.
Srebrna Góra (niem. Silberberg) posiada zabudowę małomiasteczkową, rozciągniętą wzdłuż stromej doliny. Miejscowość uzyskała prawa miejskie w 1536 roku, na mocy przywileju księcia ziębickiego, po przejęciu przez władze polskie w 1945 roku nie została już jednak zakwalifikowana do rzędu miast. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie wałbrzyskim.
Więcej
Położona jest na wysokości od około 400 m n.p.m. do około 600 m n.p.m. (najwyższe wzniesienie - Góra warowna 686 m n.p.m.) w głębokiej, wąskiej dolinie oddzielającej Góry Sowie od Gór Bardzkich, gdzie od początku XVIII wieku wydobywano srebro. Nad Srebrną Górą i Przełęczą Srebrną wznosi się potężna Twierdza Srebrnogórska strzegąca przejście przez przełęcz do Kotliny Kłodzkiej, składająca się z sześciu fortów oraz szeregu leśnych umocnień i bastionów, jeden z najciekawszych obiektów architektury militarnej w Polsce, znacznie większa od twierdzy kłodzkiej, wybudowana przez Fryderyka II po Wojnie siedmioletniej. Jest to największa górska twierdza w Europie.
Nieopodal Srebrnej Góry znajdują się również ślady wybudowanej na początku XX wieku trasy sowiogórskiej kolejki zębatej. Najciekawszy jej odcinek biegnie pomiędzy dwoma ogromnymi wiaduktami - zastosowano tam trzecią szynę wspomagającą lokomotywę na trudnych podjazdach. W latach 20. i 30. ubiegłego wieku wskutek wielkiego kryzysu kolejka została zlikwidowana.
Obecnie w Srebrnej Górze znajduje się plenerowa wystawa broni ciężkiej z okresu II wojny światowej. Z korony twierdzy rozpościera się widok na Sudety (m.in. to: Góry Sowie, Bardzkie). Przypuszczano, że Srebrna Góra to miejsce ukrycia ładunku kilkudziesięciu ciężarówek, które w marcu 1945 roku wprowadzono do twierdzy, w okolicy fortu zwanego przez Niemców Strohhaube (tj. baterii kazamatowych w fortach na wzgórzach Chochoł Wielki i Chochoł Mały). Nie wiadomo, co przywieziono do twierdzy, ale przypuszcza się, że najprawdopodobniej były to dzieła sztuki pochodzące z wielkiej składnicy w pobliskim Kamieńcu Ząbkowickim, gdzie Niemcy od 1942 roku, po zbombardowaniu przez aliantów Kolonii, zwozili skarby kultury z terenu Dolnego Śląska - przede wszystkim z Wrocławia - aby uchronić je przed skutkami nalotów. Szukano tu nawet Bursztynowej Komnaty, kierując się informacjami, że w twierdzy znajdował się Bernstein Zimmer. Ten "Bursztynowy Pokój" nie miał jednak nic wspólnego ze słynnym zabytkiem z Carskiego Sioła.
Twierdza w Srebrnej Górze była najwspanialszą budowlą obronną Prus, ulubionym dziełem Fryderyka Wielkiego. Została wzniesiona w latach 1765-1777, wdług projektu włoskiego inżyniera Ludwika Wilhelma Regelera, zmodyfikowanego przez samego króla Fryderyka Wielkiego, w celu ochrony zdobytego przez Prusy (w 1740 roku) Śląska.
Pod budowę fortyfikacji wybrano dwa górujące nad Przełęczą Srebrną (586 m n.p.m.) wzniesienia: Forteczną (Warowną) Górę (686 m n.p.m.) oraz Ostróg (627 m n.p.m.). Twierdza składa się z sześciu fortów. Budowa całego kompleksu trwała 12 lat, jej koszt wyniósł 1 668 000 talarów (w tym 70 000 przekazane jako "ofiara" Ślązaków).
Lata świetności Twierdzy trwały do 1800 roku, kiedy to zmarł Fryderyk Wilhelm II, jeden z największych jej zwolenników. W tym samym roku fortyfikacje odwiedził ówczesny ambasador USA w Berlinie, John Quincy Adams (prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 1825-1829).
Pierwszym, i jak dotąd jedynym, sprawdzianem dla obronności fortyfikacji, było oblężenie przez wojska napoleońskie podczas wojny Prus z Francją (1806-1807). 28 czerwca 1807 roku Bawarczycy i Wirtemberczycy szturmem zdobyli Srebrną Górę. Twierdza nie została jednak zajęta, gdyż 9 lipca 1807 podpisano pokój w Tylży.
W latach 1830-1848 Twierdzę Srebrnogórską wykorzystywano jako więzienie dla działaczy ruchu "Młodych Niemców". Internowano tu m.in. Wilhelma Wolfa oraz Fryderyka Reutera. 1 stycznia 1860 roku wydano rozkaz likwidacji przestarzałej już twierdzy. Ostatni żołnierze opuścili ją w 1867 roku, przez kilka następnych lat fortyfikacje posłużyły wojskom pruskim jako poligon doświadczalny do prób z artylerią i materiałami wybuchowymi.
W II połowie XIX wieku zaczęto dostrzegać korzyści płynące z turystyki i rekreacji. Władze pruskie nakazały zaprzestać niszczenia twierdzy i uczynić z niej atrakcję dla przyjezdnych. Na początku XX wieku dojazd do znajdującej się między fortami Przełęczy Srebrnej umożliwiła zębata kolej sowiogórska. Po I wojnie światowej główny fort odremontowano i urządzono w jego wnętrzu restaurację "Donjon".
Dynamiczny rozwój srebrnogórskiej turystyki przerwała II wojna światowa. Na fortach Ostróg (Spitzberg) i Wysoka Skała (Hohenstein) utworzono karny obóz jeniecki, Oflag VIII "b" (15 grudnia 1939 - 1 września 1941) dla polskich oficerów. Więziono tu łącznie ponad 300 osób, w tym m.in. dowódcę Obrony Wybrzeża z 1939 roku - kontradmirała Józefa Unruga oraz komandora Stefana Frankowskiego.
Lata powojenne przyniosły postępującą dewastację twierdzy złupionej wcześniej przez wojska radzieckie. Dopiero w 1965 roku PTTK i Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP podpisała porozumienie, na mocy którego uprzątnięto II Fort Rogowy i nadano mu nazwę "Harcerz". Fort Ostróg uprzątnięto przy pomocy ówczesnego (1969) ministerstwa Górnictwa i przemianowano na Fort "Górnik". W dniu 28 czerwca 1974 na terenie Fortu Donżon otwarto muzeum ciężkiej broni palnej.
Twierdza Srebrnogórska została uznana za Pomnik historii rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 14 kwietnia 2004 roku.
Twierdza składa się z sześciu fortów i kilku bastionów. Główny jej trzon tworzy zespół bastionów z donżonem w środku. Obiekt ten posiadał 151 pomieszczeń fortecznych (kazamat) rozmieszczonych na trzech kondygnacjach. Do pięciopoziomowych kazamat prowadzi osiem bram, w sieni znajdują się wydrążone stanowiska strzeleckie. Ogromne magazyny, studnia, zbrojownia, kaplica, więzienie, szpital, piekarnia, browar, warsztaty rzemieślnicze i prochownia czyniły fort całkowicie samodzielnym i samowystarczalnym. W jego wnętrzu mieściło się 3756 żołnierzy, olbrzymie zapasy amunicji, opału i żywności. Do obrony służyły 264 działa i moździerze. W obrębie twierdzy wydrążono 9 studni, w tym najgłębszą (84 m) na terenie Fortu Ostróg.
Do historii przeszła śmiała ucieczka w nocy z 5 na 6 maja 1940 roku z Oflagu VIII "b" dziewięciu polskich oficerów (m.in. Jędrzeja Giertycha). Trzech z nich zdołało przedostać się do Nysy. Stamtąd przez Czechy, Słowację, Węgry, Jugosławię i Turcję dotarli do Syrii, gdzie formowała się Brygada Strzelców Karpackich (walczyli w Libii pod Tobrukiem). Pozostałych sześciu schwytano.
Ruszamy do kolejnego celu naszej wyprawy - Nowej Rudy. Kontynuujemy jazdę drogą numer 385 na zachód, do przejechania mamy 15 kilometrów.
Nowa Ruda - miasto położone w dolinie rzeki Włodzicy swą historią sięga wieku XIII. Miasto założone zostało za czasów kolonizacji niemieckiej pod rządami króla czeskiego Przemysława Otokara II. Panował on w latach 1253-1278. Pierwsza pisana wzmianka o Nowej Rudzie datowana jest na rok 1337. Od 1347 roku dobra noworudzkie były własnością rodu Donynów.
W latach 1350-1470 w mieście znacząco rozwinęło się rzemiosło takie jak tkactwo, szewstwo, oraz sukiennictwo. Poskutkowało to nadaniem cechu szewcom noworudzkim w 1404 roku oraz miejskim sukiennikom w roku 1416. Wojny husyckie w latach 1427-1429 zniszczyły doszczętnie miasto. Odbudowywało się ono długo i powoli na podstawie nowo nadanych praw poprzez rodzinę Donynów, którzy prawa te nadali w 1434 roku. Rok ten to także rok w którym po raz pierwszy wzmiankowana była kopalnia węgla kamiennego w mieście.
Więcej
Nowa Ruda w 1472 roku przechodzi pod władanie Jerzego Stillfrieda, jednego z rycerzy króla Czech, którym był Jerzy z Podiebradów. Jerzy Stillfried zaślubia także siostrę Donynów - Annę von Donyn. Wiek XVI zapisuje się w historii miasta najazdem hrabiego Bernarda Turna w 1622 roku. Z racji tego iż Anna i Jerzy byli orędownikami wyznania protestanckiego miasto zostaje zniszczone przez owego hrabiego w czasie wojny trzydziestoletniej (1618-1648). Uwięzieni Stillfriedowie nawracają się jednak na katolicyzm, w efekcie czego uzyskują wolność i ponowne prawo do dóbr noworudzkich. Miasto od 1742 roku zostaje włączone do Państwa Pruskiego na skutek zakupienia ziemi kłodzkiej przez króla Prus. Stillfriedowie w ciągu następnych lat stali się właścicielami 1/3 obszaru ziemi kłodzkiej.
Jednakże w 1810 roku Nowa Ruda wraz z przyległościami przeszła na własność rodziny Magnisów. Pozostali oni właścicielami miasta aż do 1945 roku. Wcześniej bo już w 1855 roku Nowa Ruda stała się siedzibą powiatu, który obejmował dwa miasta - Nową Rudę i Radków, oraz 37 osad wiejskich. Miasto rozwijało się gospodarczo. Powstawały nowe zakłady włókiennicze, lecz przede wszystkim rozwijało się intensywnie górnictwo. Powstało wiele kopalni na terenie miasta m.in. kopalnia "Ruben" w Nowej Rudzie, "Johann Baptysta" w Słupcu, "Rudolph" w Przygórzu, oraz "Wenzeslaus" w Ludwikowicach Kłodzkich.
Z rokiem 1871 miasto należało do II Rzeszy Niemieckiej. W 1879 roku doprowadzono do miasta kolej z Kłodzka, a w 1880 roku na stację w Nowej Rudzie wjechał pociąg z Wałbrzycha. Korzystny rozwój gospodarczy przerwał najtragiczniejszy pożar w dziejach miasta, który miał miejsce 23 maja 1884 roku. Spłonęła wówczas spora część śródmieścia, m.in. rynek i kościół parafialny. Działania wojenne podczas I wojny światowej szczęśliwie ominęły miasto, jednak nastąpiła stagnacja gospodarcza miasta, która pogłębiając się doprowadziła do odebrania statusu miasta powiatowego Nowej Rudzie w roku 1932.
W 1937 roku obchodzono uroczyście 600-lecie miasta, a słynny mieszkaniec miasta - prof. Joseph Wittig wydał obszerną kronikę Nowej Rudy. II wojna światowa szczęśliwie ominęła miasto, nie niszcząc jego zabudowy. Jednak okres ten to czas największej katastrofy górniczej w historii noworudzkiego górnictwa. W kopalni "Ruben" na skutek zawału zginęło 187 górników.
Armia radziecka zajęła miasto bez walki dopiero po kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 roku. W czerwcu tegoż roku przybyli pierwsi Polacy. Początkowo prowadzone były spory z Czechami o to, do kogo ma należeć ziemia kłodzka. Jednak po ich rozwiązaniu Nowa Ruda znalazła się ostatecznie w granicach Polski i przyjęła obecną nazwę. Wybrano pierwszego polskiego burmistrza, którym został Edward Miernik. Administracja polska dokonała wysiedlenia dotychczasowej ludności miasta do Niemiec; w jej miejsce napływali Polacy z centralnej części kraju oraz przesiedleńcy z Kresów. Pojawili się też polscy górnicy z Francji, oraz Polacy z innych krajów. Spowodowało to trudności integracyjne społeczeństwa Nowej Rudy.
Miasto po wojnie znacznie się rozbudowało. Powstało wiele zakładów przemysłowych dających pracę mieszkańcom, głównie w przemyśle wydobywczym i włókienniczym. Powstawały kopalnie (Kopalnia Węgla Kamiennego "Piast", dawny "Ruben", oraz Kopalnia Węgla Kamiennego "Słupiec", dawniej "Johann Baptysta"). Wybudowano Zakłady Przemysłu Jedwabniczego "Nowar" oraz oddział Dzierżoniowskich Zakładów Radiowych "Diora". W 1954 roku Nowa Ruda po raz drugi w swej historii została stolicą powiatu. Do 1975 roku, w którym ten status utraciła, była stolicą najmniejszego powiatu w ówczesnym województwie wrocławskim.
II połowa lat 70. XX w. to okres kolejnych tragicznych wypadków górniczych. W 1976 r. w KWK "Nowa Ruda" zginęło 17 górników, a w 1979 roku zginęło kolejnych 7 górników. W okresie stanu wojennego w kopalni miał miejsce strajk, który zakończył się aresztowaniami i procesami. W 1992 roku w stan likwidacji postawiona została KWK "Nowa Ruda", w 1994 r. zamknięto także pole "Piast". Pole "Słupiec" działało do 2000 roku, kiedy także uległo likwidacji. Los taki spotkał także pozostałe zakłady przemysłowe miasta.
W Nowej Rudzie koniecznie trzeba zobaczyć rynek z ratuszem - jeden z najładniejszych w Polsce i Muzeum Górnictwa z podziemną trasą i kolejką górniczą, gdzie można zwiedzać podziemne chodniki, spotkać ducha kopalni, przejechać podziemną kolejką, zwiedzić muzeum w dawnym budynku zarządu kopalni oraz wybić własną monetę i kościół św. Mikołaja.
Ratusz zbudowany został w 1884 roku na miejscu dwóch już nieistniejących stylu biedermeierowskim wg. projektu Fredricha z Kłodzka a następnie przebudowywany w latach 1892-1894. Na zewnątrz ratusza umieszczono fontannę z kamienną misą, którą wieńczy figura św. Floriana patrona strażaków. Rzeźba ta wykonana w 1756 roku została umieszczona w narożniku ratusza w 1908 roku. Ciekawostką są znajdujące się w ratuszu gablotki z odciskiem jaszczurki paleozoicznej żyjącej na tutejszym terenie. Gad z karbonu górnego ma nazwę "Datheosaurus Macrourus" Przed ratuszem znajduje się fontanna z rzeźbą z 1909 roku przedstawiająca Chrystusa i Jana Chrzciciela w scenie chrztu.
Muzeum Górnictwa znajduje się na byłym Polu "Piast" nieczynnej Kopalni "Nowa Ruda". W salach muzeum znajdują się maszyny i urządzenia górnicze oraz plany, makiety i ciekawa ekspozycja minerałów. W jednej z sal znajduje się oryginalna dyspozytornia - "serce" kopalni. Oprócz sal wystawowych muzeum oferuje do zwiedzania 700 metrowe wyrobisko podziemne znajdujące się w naturalnym górotworze, w którym znajduje się pełne wyposażenie górnicze.
Muzeum Górnictwa zostało utworzone w 1996 roku i od początku marzeniem gospodarzy było uruchomienie podziemnej kolejki. Po siedmiu latach udało się to marzenie zrealizować. Kolejka, która wozi turystów została wyprodukowana w nieistniejącej już Niemieckiej Republice Demokratycznej i jeszcze nie tak dawno transportowała górników. Jest to pierwsza w Polsce, a czwarta w Europie jeżdżąca podziemna kolejka.
Muzeum Górnictwa jest czynne codziennie w godzinach od 9:00 do 17:00. Więcej informacji znajduje się na stronie http://www.kopalnia-muzeum.pl/index.php
Kościół pw. św. Mikołaja zbudowany w latach 1885-1890, jest jednym z piękniejszych przykładów sakralnego neogotyku na Śląsku. Jest to budowla trójnawowa zbudowana na planie krzyża łacińskiego. Wewnątrz zachowało się bogate neogotyckie wyposażenie. Na skrzyżowaniu naw znajduje się metalowa płyta, pod którą jest grób proboszcza i inicjatora budowy kościoła Ernesta Hoffmanna. Teren przykościelny był miejscem dawnego cmentarza, na którym chowano zmarłych właścicieli zamku a potem dopuszczono do chowania katolickich parafian. Z tego okresu zachowały się trzy płyty nagrobne, które zostały wmurowane w mur przykościelny.
Teraz przed nami nieco dłuższy odcinek - 27. kilometrowy. Naszym celem jest Zagórze Śląskie z zamkiem Grodno. Z Nowej Rudy wyjeżdżamy w kierunku północnym, drogą numer 381 przez Głuszyce.
Zagórze Śląskie powstało jako osada wokół zamku Grodno. Ponieważ nosiła taką samą nazwę, jak zamek, nie jest dokładnie wiadomo czy wzmianki w historycznych dokumentach dotyczą samej osady czy zamku, prawdopodobnie jednak większość odnosi się do zamku.
Pewne jest, że w 1372 roku właścicielem folwarku u podnóża zamku był niejaki Reintsche Schof. W kolejnych stuleciach Zagórze Śląskie pozostawało niewielką osadą, która przechodziła w ręce kolejnych właścicieli zamku i dóbr ziemskich wokół niego.
Więcej
Po przejęciu Księstwa Świdnicko-Jaworskiego przez Czechów, zamek wraz z dobrami stał się własnością prywatną, która wielokrotnie zmieniała właścicieli. Podczas wojny trzydziestoletniej zdobyli i złupili go Szwedzi. Okres po wojnie trzydziestoletniej był bardzo ciężki dla chłopów, także tych zamieszkujących wsie w pobliżu zamku. W 1679 roku wzniecili bunt, w trakcie którego odmówili wykonywania pańszczyzny i przeprowadzili oblężenie zamku. Wycofali się dopiero po tym, jak obiecano im złagodzenie narzuconych obciążeń.
W 1717 roku wdowa po von Ebenie sprzedała dobra Alexandrowi Ludwigowi von Winterfeldowi, jego spadkobiercy zaś - Ottonowi Gottfriedowi von Lieres z Wilkowa (w 1754 roku). Owe częste zmiany właścicieli doprowadziły zamek do ruiny, a w 1774 roku został opuszczony.
W 1785 roku zamek należał do Ottona Sigmunda von Lieresa. W 1819 roku obciążona długami budowla została podzielona na części i sprzedana drogą licytacji. Dopiero wówczas Zagórze Śląskie zaczęło się dynamiczniej rozwijać.
W 1825 roku właścicielem wsi był Friedrich Wilhelm von Lieres. Zagórze Śląskie liczyło już 61 domów, był folwark, wolne sołectwo, szkoła ewangeliczna, przytułek, browar, gorzelnia, bielnik, 3 młyny wodne, olejarnia, tartak, młyn do mielenia kory dębowej, folusz i sezonowa cegielnia. Pracowało 5 warsztatów bawełnianych i 53 lniane. Jak widać praktycznie wszyscy mieszkańcy utrzymywali się z rzemieślnictwa, głównie z tkactwa.
W 1870 roku majątek ziemski w Zagórzu Śląskim należał do krakowskiego starosty hrabiego von Zedlitz-Neukrich i obejmował 1567 morgów ziemi, przynosząc roczny dochód w wysokości 1200 talarów. Von Zedhtzowie dość energicznie przystąpili do odbudowy zamku w celu udostępnienia go zwiedzającym. Od II połowy XIX w trwały prace, ukończone w początku XX wieku. W ich wyniku Grodno stało się jednym z najliczniej odwiedzanych zamków, urządzono w nim muzeum i gospodę, a sama wieś zaczęła się przekształcać w miejscowość letniskową z gospodami i pensjonatami. Od 1904 roku atrakcyjność Zagórza Śląskiego wzrosła po uruchomieniu linii kolejowej ze Swidnicy do Jedliny Zdrój, a w latach 20. jeszcze bardziej po utworzeniu jeziora zaporowego pod zamkiem. W okresie międzywojennym było tu co najmniej 5 hoteli i pensjonatów dysponujących około 100 miejscami i schroniskiem młodzieżowym z 38 miejscami i obozowiskiem namiotowym. Także nad jeziorem był hotel i restauracja, a po wodzie pływała motorówka.
Po 1945 roku Zagórze Śląskie zachowało dotychczasowy charakter miejscowości turystycznej, ale podupadło, ponieważ dawne hotele i pensjonaty w większości zlikwidowano lub zamieniono w zakłady ośrodków wczasowych i kolonii. Regres wywołało wstrzymanie ruchu pociągów linii kolejowej, ale w latach 90. wieś ożywiła się, powstały nowe domy mieszkalne, większość ośrodków wczasowych sprywatyzowano, a część zamieniono w hotele i pensjonaty o podwyższonym standardzie.
W samej miejscowości warto zobaczyć kościół kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z około 1500, przebudowywany w 1866; w którego wnętrzu znajdują się gotyckie portale i rzeźby z XV wieku oraz ambona i ołtarz z przełomu XVI i XVII wieku; zespół pałacowy z XIX wieku, obejmujący: pałac, powozownię, park i folwark oraz dworzec kolejowy z 1902 roku.
Po krótkim spacerze Zagórzu udajemy się w stronę górującego nad okolicą zamku, który jest położony na szczycie góry Chojna (450 m n.p.m.), wznoszącej się nad lewym brzegiem Bystrzycy. Dolina tej rzeki, zwana kiedyś Śląską Doliną, stanowi naturalną granicę między Górami Sowimi i położonymi na zachód od nich Górami Wałbrzyskimi. Malowniczą lokalizację zamku potęguje położone u podnóża góry zaporowe Jezioro Bystrzyckie (Lubachowskie).
Jest on jednym z najbardziej malowniczo położonych i największych zamków na Śląsku. Dzieje zamku Grodno sięgają zamierzchłych czasów. Jedna z legend podaje, że już w 800 roku pewien angielski (!?) rycerz założył w tym miejscu czworoboczną strażnicę. Dalszą rozbudową miał się zająć książę Bolesław Wysoki, syn Władysława Wygnańca lub księcia Bolka I Surowego. Informacje te nie są poparte żadnymi dokumentami, nadają tylko zamkowi pewnej tajemniczości.
Pierwszy zachowany dokument świadczący o istnieniu zamku pochodzi z 1315 roku. W tym czasie, podobnie jak niemal cała południowa część Dolnego Śląska, zamek stanowił własność utworzonego w 1290 roku księstwa świdnicko-jaworskiego. Za panowania Bolka II w I połowie XIV wieku został rozbudowany zamek górny, który składał się z wieży obronnej, dwóch kamiennych budynków stanowiących pomieszczenia załogi, wieży bramnej, drewnianych zabudowań gospodarczych oraz dużego dziedzińca. Wszystko otoczone było murem obronnym.
W 1392 roku, wraz z całym księstwem świdnickim, Grodno dostało się pod bezpośrednią zwierzchność Korony Czeskiej. Zamek podobnie jak i inne zamki księstwa stały się wprost własnością dworu królewskiego i mogły być oddawane (przekazywane) na różnorodnych prawach feudałom dworskim.
W XV wieku była to siedziba rycerzy-rabusiów, którzy wraz ze swoimi drużynami trudnili się rozbojami i grabieżą. Takim panem zamku był w latach 1443 - 1450 Jerzy Mühlheim, a po nim do 1535 ród Czetryców, kiedy to ostatni z tej linii Czetryców - Hieronim sprzedał swój majątek Krzysztofowi Hohbergowi z Książa. W 1545 roku zamek na zlecenie cesarza Ferdynanda I przechodzi na własność Macieja z Łagowa.
Za sprawą Macieja z Łagowa zaniedbany zamek został przebudowany w nowym renesansowym stylu. Prace te kontynuował do 1587 roku jego syn Jerzy z Łagowa. W ramach przebudowy powstał dolny dziedziniec otoczony murem obronnym z pięcioma bastejami, brama wejściowa z budynkiem mieszkalnym, piekarnia, łaźnia i budynki gospodarcze. Z tego okresu przebudowy pochodzą interesujące detale rzeźbiarskie i architektoniczne, zwłaszcza portale z szarego piaskowca w pomieszczeniach zamku górnego oraz zaliczany do najpiękniejszych na Śląsku portal budynku przedbramia z 1570 roku. Z końcem XVI wieku na skutek kłopotów finansowych wdowa po Jerzym z Łagowa zmuszona jest zrezygnować z posiadłości i wraz z dziećmi opuścić na zawsze zamek.
W trakcie trwania wojny 30-letniej zamek został zdobyty przez Szwedów i częściowo zniszczony. W 1679 roku wybuchł tu krwawo stłumiony bunt chłopów, przeciwko ówczesnemu właścicielowi baronowi Jerzemu Ebenowi ze Strachowic koło Legnicy. W 1689 roku w wyniku uderzenia pioruna spłonęła wieża zamkowa. Od 1774 roku zamek przestał być rezydencją magnacką, zamieszkiwała w nim tylko służba. Budowla popadała w ruinę, w 1789 roku zawaliła się początkowo część okalających ją murów, a potem południowa ściana gotyckiego dziedzińca i zachodnie skrzydło mieszkalne.
W 1823 roku okoliczni chłopi kupili zamek, aby go rozebrać i sprzedać uzyskany materiał budowlany. Jednak z inicjatywy historyka profesora Jana Gustawa Büschniga z Wrocławia, któremu sąd przyznał w 1824 roku zamek w dożywotnie użytkowanie, Zamek Grodno został zabezpieczony przed dalszym zniszczeniem. Następcy profesora hrabia Fryderyk Burghaus w latach 1840-855 oraz baron Maksymilian Zeidlitz w latach 1860÷1907 przeprowadzili wiele prac adaptacyjnych zmieniających oblicze zamku i przystosowujące go do celów turystycznych (powstała restauracja, muzeum). Do wybuchu II wojny światowej Grodno było w posiadaniu rodziny Zeidlitz'ów.
W wyniku działań wojennych zamek nie uległ zniszczeniom. Jedynie dewastacji uległy zbiory muzeum. Po wojnie opiekę nad zamkiem Grodno powierzono wałbrzyskiemu oddziałowi Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, które formalnie zaczęło działać w początkach 1947 roku. Po utworzeniu w 1950 Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego zamek Grodno przeszedł pod zarząd Oddziału PTTK w Wałbrzychu. Od 1951 roku do chwili obecnej trwają prace konserwatorskie. Dzięki dobrej współpracy z muzeami w Wałbrzychu i Wrocławiu oraz zaangażowaniu Andrzeja Pankowskiego w maju 1965 roku otwarto Regionalne Muzeum PTTK Zamek "GRODNO".
Z zamkiem wiąże się wiele baśni i podań, między innymi o tym, jak zamek dostał się w ręce Czechów.
Za piastowskich czasów, kiedy ziemie te należały jeszcze do książąt świdnickich, na zamku sprawował władzę pewien nieznany dziś z imienia kasztelan. Dzielny był to rycerz, gdyż raz po raz z powodzeniem odpierał ataki wojsk czeskich, często zapuszczających się w owym czasie w te strony. Nie było normalnego sposobu do zdobycia tej ważnej śląskiej warowni, wrogowie więc postanowili spróbować zdobyć ją podstępem. Otóż na sąsiedniej, dobrze widocznej Kruczej Skale zaczęła się pojawiać tajemnicza postać w rycerskiej zbroi. Widywali ją często zamkowi wartownicy, kilkakrotnie też przyglądał się jej sam kasztelan. Czegóż to nie czyniono, by pojmać tę postać, ta jednak zawsze znikała bez śladu! Nic więc dziwnego, że pośród załogi wyczuwało się wyraźne poruszenie, podenerwowanie, a w końcu lęk przed jakimś tajemniczymi, złymi siłami.
Pewnego razu, gdy znowu ujrzano na Kruczej Skale natręta, porozumiano się z nim na odległość. Opowiedział on wtedy o skarbach ukrytych na zamku, ale stwierdził, że coś więcej powie tylko kasztelanowi, jeżeli ten samotnie przybędzie do niego. Cóż było robić. Kasztelan w zgodzie z rycerskimi zasadami udał się na wyznaczone spotkanie. Na to tylko czekali wrogowie. Pod Kruczą Skałą został on osaczony i obezwładniony, a czyhające opodal wojsko w zaskoczeniu wtargnęło do zamku, splądrowało go i puściło z dymem. Upamiętnia zaś to wydarzenie krzyż na Kruczej Skale.
Inna legenda mówi o Białej Damie. Od niepamiętnych czasów na zamku Grodno pojawia się Biała Dama. Nikt nie wie dokładnie, co to za tajemnicza zjawa. Jedni mówią, że to duch uśmierconej przed wiekami niewiasty z Zagórza, którą zły burgrabia wtrącił do więziennego lochu. Inni powiadają, że to duch dawnej pani zamku, która ze zgryzoty po utracie męża rzuciła się przy świetle księżyca do studni, a jeszcze inni utrzymują, że to wiecznie pokutujący duch księżniczki pogańskiej, która nie przyjęła wiary chrześcijańskiej i przyczyniła się do okrutnego morderstwa na przybyłym tu z Dobrą Nowiną misjonarzu.
O Zamku Grodno wspomina niemiecki saper, Leonhard von Schreck, autor tajemniczych listów, które otrzymała autorka książek, poświęconych tajemnicom Dolnego Śląska (dziennikarka "Słowa Polskiego") Joanna Lamparska. Pod dziedzińcem Grodna miała być rzekomo schowana i zabezpieczona minami tajemnicza, obita blachą skrzynia. O szczegółach można dowiedzieć się z książek "Tajemnice ukrytych skarbów" oraz "Tajemnice, zamki, podziemia" autorstwa Joanny Lamparskiej.
Opodal zamku i Zagórza Śląskiego swoje wody rozlewa Jezioro Bystrzyckie, zwane też Lubachowskim. Do najciekawszego miejsca (wysoko zawieszonej kładki) można dojechać skręcając tuż przed Zagórzem mocno w prawo. Aby dojechać do zapory, musimy wrócić w stronę Zagórza i skręcić w kolejną drogę - również w prawo. Do przejechania mamy wtedy niecały kilometr.
Jest to jezioro zaporowe malowniczo położone w dolinie przełomu Bystrzycy o powierzchni 0,5 km2, powstałe na początku XX wieku po zbudowaniu powyżej Lubachowa na rzece Bystrzycy kamiennej zapory o wysokości 44 m. Zbiornik ma około 3,2 km długości, jego szerokość nie przekracza 480 m (średnio około 300 m).
Więcej
Zapora, zbiornik i okolica stanowią dużą atrakcję turystyczną Gór Sowich. Brzegi zbiornika łączy stalowa kładka dla pieszych (będąca mostem wiszącym), znajdująca się w okolicy restauracji Wodniak.
Niegdyś nad Bystrzycą, w miejscu gdzie jest teraz Jezioro Bystrzyckie, leżała wieś Schlesiertal, która była kolonią Bystrzycy, lecz silnie związana z Lubachowem. Wzmiankowano ją już w 1548 roku w związku z prowadzonymi tu robotami górniczymi. Prace kontynuowano w latach 1781-1806 i po roku 1811. Ich śladem były sztolnie. Największe o długości 200-300 m znajdowały się w zboczach Przygrodnej i Lipca. Później te tereny cieszyły się popularnością wśród turystów, a wieś uchodziła za niezwykle malowniczy zakątek, chociaż zawsze pozostawała bardzo mała osadą. Istniał tu jednak stary młyn wodny u ujścia Młynówki, który również stanowił atrakcję turystyczną. Schlesiertal od połowy XIX wieku stanowiła żelazny punkt wszystkich wędrowców podążających na Zamek Grodno. Prowadził tędy też główny szlak komunikacyjny ze Świdnicy do Jedliny Zdrój i Głuszycy. Stare opisy podkreślały piękno okolicy, niezwykłe bogactwo i atrakcyjność tutejszej flory, ogrom drzew porastający zbocza doliny i atrakcyjność widoków z dominującym zamkiem. Pomimo tych walorów wieś nie rozwijała się i w 1910 roku liczyła tylko 7 domów i młyn wodny.
Po katastroficznych powodziach w Sudetach przystąpiono w początku XX wieku w wielu miejscach do budowy jezior zaporowych i suchych zbiorników przeciwpowodziowych. Walory tego miejsca (wąska głęboka dolina) spowodowały, że postanowiono właśnie tu zlokalizować suchy zbiornik na Bystrzycy. Zbiornik miał się znajdować nieco wyżej niż obecny (też nad Lubachowem). Ostatecznie w latach 1911-14 zbudowano powyżej Lubachowa (ale bliżej wsi) duży, stały zbiornik. Wzniesiono potężną kamienną zaporę, o wysokości 44 m, długości 230,5 m, grubości u podstawy 29 m i grubości w koronie 3,5 m.
Koroną zapory przechodzi szosa, która obecnie nie jest użytkowana. Poniżej zapory powstała w latach 1912-1917 niewielka hydroelektrownia o mocy około 1,2 MW. Zainstalowano w niej 3 turbogeneratory.
Po zbudowaniu zapory na dnie zbiornika znalazła się cała wieś Schlesiertal (jej nazwę przeniesiono na zbiornik) oraz dawne sztolnie kopalni rud srebra. Musiano również zbudować nową szosę wzdłuż wschodniego i południowego brzegu jeziora, która stała się od razu atrakcją turystyczną. Jezioro od początku zaczęło pełnić istotną role rekreacyjną. Nad brzegiem powstały gospody i pensjonaty (z najbardziej znaną Schlesiertalbaude), przez jezioro przerzucono stalową kładkę dla pieszych. w okresie międzywojennym kursował mały stateczek spacerowy. Po 1945 część dawnych obiektów uległa dewastacji, ale wzniesiono sporo nowych. Już w latach 50. PTTK posiadało nad brzegiem stanicę wodną, swoją bazę mieli już harcerze i LOK.
Niestety wody jeziora w latach 60. były bardzo zanieczyszczone, głównie przez przemysł włókienniczy z Głuszycy, Jedliny Zdroju i Walimia. Nie nadawały się do kąpieli, a usytuowanie i kształt jeziora nie sprzyjają żeglarstwu. Dopiero w ostatnich latach poprawiła się czystość wód i jezioro ponownie stało się popularnym terenem rekreacyjnym. Rozpoczęto też starania o ustabilizowanie wody w zbiorniku, bowiem często zdarzało się, że w sezonie bywał prawie całkowicie opróżniany dla zachowania żeglugi na Odrze. Zbudowanie koło Świdnicy dużego zbiornika w Mietkowie w znacznym stopniu wyeliminowało tą niedogodność.
Znad Jeziora Bystrzyckiego wyruszamy do miejscowości Walim. Wracamy do Zagórza Śląskiego, a następnie cofamy się aż do Jugowic, gdzie skręcamy w lewo, w drogę numer 383. Po niecałych 9 kilometrach dojedziemy do miejscowości Walim.
Pierwotnie Walim nosił nazwę Waltersdorf (wieś Waltera). Wojna trzydziestoletnia, susze i zarazy spowodowały znacznie wyludnienie wsi, wtedy nastąpiła zmiana nazwy na Wüstewaltersdorf (pustynna wieś Waltera). Nazwa ta zachowała się do 1945 roku, wtedy władze polskie przyjęły nazwę Łokietek, którą następnie zmieniono na Walim. Wieś została założona na początku XIV wieku.
Więcej
W XVII i XVIII wieku stała się ośrodkiem produkcji i handlu płótnem. Od 1765 w Walimiu co tydzień organizowane były targi płótna i przędzy. Na bazie utworzonych w 1848 i 1864 dwóch tkalni mechanicznych powstały tu zakłady Websky, Hartmann & Wiesen AG, po wojnie przejęte przez państwo. W czasach PRL rocznie wytwarzano w Walimiu do 12,5 mln mb tkaniny. Zakłady upadły w 1992. Ich dawne budynki są obecnie w stanie ruiny. W Walimiu warto zwiedzić Kościół parafialny św. Barbary z 1548, z wieżą dobudowaną w 1777; przebudowywany na początku XIX w. i w 1969; jednonawowy z wydzielonym prezbiterium; a także kościół pomocniczy pw. św. Jadwigi z 1771 i kaplice grobowe z początku XIX wieku.
W czasie II wojny światowej m.in. w okolicach Walimia hitlerowcy postanowili wybudować system podziemnych korytarzy, być może - fabryk zbrojeniowych, aby ustrzec się przed ewentualnymi nalotami aliantów. Celem prowadzonych na dużą skalę prac górniczych i budowlanych było wykonanie połączonego ze sobą systemu obiektów - kompleksów składających się z części podziemnej i nadziemnej. Był to tak zwany kompleks Riese.
W 1943 roku - wobec nasilających się alianckich nalotów bombowych - powstał projekt utworzenia nowej kwatery głównej Hitlera na zamku Książ oraz potężnych bunkrów i budowli podziemnych wydrążonych w Górach Sowich. Niemcy hitlerowskie przeniosły dużą część swej strategicznej produkcji zbrojeniowej w - uważany za bezpieczny - rejon Sudetów.
W tym celu powołano jesienią 1943 roku spółkę Industriegemeinschaft Schlesien AG, której przekazano kilka tysięcy więźniów oraz jeńców wojennych, których umieszczono w czterech pierwszych obozach pracy. Jednak wobec niezadowalającego postępu prac już na przełomie marca i kwietnia 1944 nadzór nad budową przejęła Organizacja Todt.
Plany obejmowały potężne prace adaptacyjne na zamku Książ, utworzenie wielkich przestrzeni wydrążonych pod zamkiem, konstrukcji olbrzymich tuneli i sal podziemnych w kilku miejscach w Górach Sowich, reorganizacji całej siatki okolicznych dróg, połączenia całości siecią kolei wąskotorowej. Była to dalece najkosztowniejsza budowa kwater wojskowych i obiektów strategicznych ówczesnych Niemiec, choć całkowite poniesione koszty trudno oszacować. Rozmach budowlano-inżynierski był na najwyższym poziomie wówczas dostępnym.
Plany były kilkakrotnie zmieniane. Na projekt Riese przyznano w 1944 roku 28 tysięcy ton stali cementu, czyli tyle, ile Niemcy przeznaczały rocznie na budowę schronów przeciwlotniczych dla ludności cywilnej. Prace zostały wykonane tylko w części. Przed wkroczeniem Armii Czerwonej wiele podziemnych konstrukcji zostało zniszczonych, a przynajmniej tunele do nich prowadzące zostały wysadzone.
Prace objęły swym zasięgiem teren kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych na stokach gór: Wolsberg (Włodarz), Saalberg (Jedlińska Kopa), Mittelberg (Dział Jawornicki), na wzgórzu między Wüstewaltersdorf (Walim) a Dorfbach (Rzeczka), Mulenberg (Moszna), Suferhöhen (Osówka), Ramenberg (Soboń) i Schindelberg (Gontowa).
W zboczach gór wiercono otwory w skałach, które rozsadzano materiałami wybuchowymi. W ten sposób powstawały sztolnie i komory, które wzmacniano obudowami żelbetowymi. Całość była uzbrojona w potężne sieci infrastruktur drogowych, kolejowych, a także wodociągowych, kanalizacyjnych, telefonicznych i energetycznych.
W dokumentach III Rzeszy istnieją zapisy pozwalające ocenić rozmiar materiałów użytych przy konstrukcji kompleksu Riese. Między innymi na tej podstawie można sądzić, że dotychczas około połowa podziemnych korytarzy nie została odnaleziona.
W Walimiu, przy ulicy 3 maja 26 znajduje się pawilon i wejście do kompleksu Rzeczka. Z szosy trzeba dojść do placu przed wejściem do podziemi przejść nad Walimką przez Most Baileya, konstrukcję używaną przez saperów w czasie II wojny światowej. Zbudowany w 1943 roku most przeszedł szlak bojowy, służąc żołnierzom między innymi podczas walk w Afryce Północnej oraz Europie Zachodniej. Po wojnie trafił do Polski, w 1996 roku do Walimia.
Podziemna trasa turystyczna w kompleksie "Rzeczka" jest pozostałością po jednym z najbardziej tajemniczych przedsięwzięć górniczych i budowlanych, prowadzonych w czasie II wojny światowej przez III Rzeszę w Górach Sowich. Kompleks ten położony jest na wschodnim zboczu góry Ostrej (653,3 m) między Walimiem a Rzeczką. Wewnątrz panuje stała temperatura w ciągu roku 5 - 7 °C.
Część podziemną kompleksu wytyczono na planie zbliżonym do litery "E". Składają się na nią 3 równoległe, nie obudowane sztolnie, oddalone od siebie o 40 i 50 m oraz system łączących je pod kątem prostym wyrobisk komorowych, tzw. hal. W celu usprawnienia metody sztolnie drążono również 2 poziomami. Tylko część z nich zyskała obudowę żelbetową. Całkowita długość wyrobisk podziemnych wynosi ok. 500 m, powierzchnia 2 500 m2, a objętość 14 000 m3.
W kompleksie można zwiedzić prawie wykończoną wartownię, w której zgromadzone zostały eksponaty i nieliczne dokumenty związane z wszystkimi kompleksami. W pomieszczeniu tym zainstalowano kamerę, która umożliwia zapoznanie się z bardzo niejasnym i ciekawym rozwiązaniem technicznym. Dzięki drugiej, drążonej z dwóch stron można poznać proces powstawania tego stanowiska. Są to dwie nie wykończone i nie połączone jeszcze ze sobą komory.
Imponują wymiary hal, np. "komora techniczna", łącząca sztolnie I i II, ma 32 m długości i 6 m wysokości. Została ona wydrążona na całej długości z nadanym kształtem ścian i stropu. W 1994 r. natrafiono na wypełniony wodą szyb, który prawdopodobnie miał łączyć się z niższym poziomem sztolni. Ciekawostką jest też nietypowy punkt mierniczy (w osłonie stalowej, na sposób trwały w zaprawie betonowej), ponieważ rozwiązanie to nie jest spotykane w innych kompleksach.
Widoczny jest również zawał o wysokości około 30 m i średnicy 5 m. Na temat tego miejsca powstały dwie hipotezy. Pierwsza, że jest to szyb wentylacyjny, zasypany przed zakończeniem wojny w celu zamaskowania obiektu, jest mało prawdopodobna. Bliższa prawdy jest natomiast teoria o naturalnym obsuwaniu się materiału skalnego w miejscu uskoku tektonicznego.
Największe rozmiary ma hala łącząca sztolnie I i III (80 m długości, 10 m wysokości i 8 m. szerokości). Pozostawiono ją w środkowej części na etapie prac związanych z jej drążeniem. Całość połączona jest niewielkim przejściem pod stropem. W miejscu tym jest tzw. "gilotyna" gdzie w 1978 roku zginął student, który wszedł do niezabezpieczonej sztolni.
Specyficzny klimat sztolni sprawia, że zimą stają się one doskonałym matecznikiem dla nietoperzy, które przy odrobinie szczęścia można obserwować.
Nadziemna część kompleksu jest słabo rozwinięta. Usypano tzw. platformę, służącą do transportu urobku i organizacji placu budowy. Widoczne są również ślady torowiska kolejki wąskotorowej, biegnącej od wlotów sztolni w kierunku wsi Rzeczka. Łączyła ona plac budowy z placem składowym urobku, magazynami jak i z tartakiem wodnym, dostarczającym drewno na potrzeby budowy. Na wysokości dolnego mostu ceglanego pozostały do dzisiaj betonowe ławy fundamentowe, prawdopodobnie przygotowane pod kładkę lub estakadę transportową materiału budowlanego do sztolni z szosy Walim - Rzeczka. Między wejściami nr II i III zlokalizowano kilka fundamentów, być może miały one stanowić podstawę pod maszyny wyciągowe wózków lub kompresory i fundament pod słup linii energetycznej. Na prawym brzegu rzeki pozostały ślady po fundamentach dużych zabudowań gospodarczych. W czasie wojny w jednym z tych budynków mieściło się biuro budowy. Powyżej placu budowy funkcjonowała kuźnia (obecnie dom rekreacyjny). W Rzeczce znajdowała się także duża centrala telefoniczna, zachowana do dziś.
Więcej informacji na temat zwiedzania podziemnej trasy turystycznej znajduje się na stronie www.sztolnie.pl.
Kolejny etap naszej wyprawy to Wielka Sowa. Walim opuszczamy drogą numer 383 w kierunku na wschód. Za przełęczą Walimską odchodzi w prawo droga dojazdowa do parkingu i "Bacówki". Do przejechania mamy niecałe 2 kilometry.
Wielka Sowa to najwyższy szczyt Gór Sowich (1014,8 m n.p.m.), z najbardziej zniszczonym ekologicznie drzewostanem w tych górach, należy do Korony Gór Polski.
Góra zbudowana jest ze skał metamorficznych z prekambru. Na szczycie znajduje się wysoka na 25 metrów kamienna wieża widokowa wybudowana w roku 1906. Zbocza Wielkiej Sowy są znakomitymi terenami narciarskimi.
Więcej
Z racji położenia w środkowej części Sudetów jest wspaniałym punktem widokowym. W drugiej połowie XIX wieku zainicjowano budowę pierwszej drewnianej wieży widokowej na wierzchołku góry. Jej uroczyste oddanie do użytku odbyło się w lipcu 1886 roku. Konstrukcja, którą wtedy powstała, znajdowała się około 30 metrów na południe od miejsca, gdzie obecnie stoi żelbetowa wieża. Drewniana konstrukcja przetrwała jednak tylko do 1904 roku. Jeszcze w tym samym roku powstał plan wzniesienia nowej, drewnianej konstrukcji. Ostatecznie stało się inaczej.
Prezes dzierżoniowskiego Towarzystwa Sowiogórskiego Richard Tamm przeforsował ideę budowy trwałej kamienno-żelbetowej wieży. Prace przy jej wznoszeniu rozpoczęły się w lipcu 1905 roku, a uroczyste otwarcie, które odbyło się 24 maja 1906 roku, zgromadziło tłumy ludzi. Wieży nadano wówczas imię Otto von Bismarcka. Na tarasie widokowym podziwiano panoramy od Śnieżnika po Śnieżkę oraz od Wzgórz Trzebnickich po Broumovské stěny. Po II wojnie światowej wieży nadano imię Władysława Sikorskiego, później polskiego turysty i krajoznawcy Mieczysława Orłowicza. Wizerunek wieży stał się symbolem Pieszyc, znajduje się w herbie tego miasta.
Z Wielkiej Sowy ruszamy w drogę do ostatniego punktu naszej wycieczki - Dzierżoniowa. Wracamy na drogę numer 383 i jedziemy nadal w kierunku wschodnim. Od celu dzieli nas 18 kilometrów.
Dzierżoniów (Reichenbach) istniał już w XII wieku, 1159 rok to legendarna data wybudowania kościoła św. Jerzego przez księcia Bolesława Kędzierzawego. Z 13 lutego 1258 roku pochodzi pierwsza pisemna wzmianka o Reichenbach i kościele św. Jerzego. W 1290 roku miasto otrzymało pieczęć przedstawiającą św. Jerzego zabijającego smoka na tle murów miejskich - obecny herb miasta i uzyskało prawa miejskie. W 1291 roku miasto przeszło pod władzę Piasta świdnicko-ziębickiego - Bolka I Surowego.
Więcej
W owych czasach głównym motorem rozwoju miasta było tkactwo i handel. Miasto zostało wówczas opasane murami i składało się z śródmieścia oraz przedmieścia. Na początku XIV wieku zakon augustianów-eremitów zbudował w mieście kościół Niepokalanego Poczęcia NMP.
W 1337 roku doszło do uniezależnienia się od księcia świdnicko-jaworskiego, a w 1338 - do przekazania przez księcia Bolka II kościoła św. Jerzego zakonowi rycerskiemu joannitów. W 1392 roku miasto przeszło wraz z księstwem jaworsko-świdnickim do Korony Czeskiej.
Drugą połowę XVI stulecia nazywa się "złotym wiekiem" miasta ze względu na szybki rozwój handlu, rzemiosła oraz płótna i innych tkanin. W 1526 miasto przechodzi pod zwierzchnictwo Habsburgów.
Na przestrzeni wieków Dzierżoniów był wielokrotnie dotykany epidemiami oraz pożarami, ale największe zniszczenia spowodowała wojna trzydziestoletnia (1618-1648) - pożary, wyludnienie i upadek miasta. W 1742 miasto przechodzi pod panowanie Prus.
Mimo wszystko miasto rozwijało się dalej, a miejscowe tkaniny były sprzedawane w całej wschodniej i południowej Europie. W roku 1762 w pobliżu miasta toczyły się działania wojenne wojny siedmioletniej. W latach 1780-1784 - wyburzenie starych domów i budowa w ich miejscu jednopiętrowych domów kalenicowych.
W 1790 roku w Dzierżoniowie odbył się Kongres Reichenbachski (nazwany tak od ówczesnej nazwy miasta). Uczestniczyli w nim dyplomaci Austrii, Prus, Polski, Holandii, Anglii, oraz cesarz Leopold II i król Wilhelm II.
W latach 1795-1798 trwała budowa kościoła NMP Matki Kościoła. W roku 1871 Prusy stają się częścią zjednoczonych Niemiec. W latach 1872-1875 dochodzi do gruntownej przebudowy siedziby władz miejskich - ratusza.
W XIX wieku następuje rozwój fabryk w miejsce manufaktur. Wzrost znaczenia miasta powoduje rozbudowę sieci kolejowej, połączenia ze Świdnicą, Bielawą, Pieszycami i Srebrną Górą.
Okres pierwszej wojny światowej minął bez dramatycznych wydarzeń.
W 1939 roku miasto liczyło 17 408 mieszkańców. Podczas II Wojny Światowej w okolicach Dzierżoniowa powstały filie hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Wojska sowieckie zajęły miasto 8 maja 1945 roku. Obecną nazwę nosi miasto od 1946 roku - na cześć ks. Jana Dzierżona, sławnego pszczelarza.
W latach 60. doszło do wyburzenia 13 zabytkowych kamienic, tworzących północną pierzeję rynku.
Pomimo licznych przemian ustrojowych i administracyjnych Dzierżoniów zachował średniowieczny układ urbanistyczny. Do dnia dzisiejszego zachowały się również fragmenty murów miejskich z basztami i półbasztami łupinowymi wzniesione pod koniec XIII wieku na polecenie księcia Świdnickiego Bolka II.
Pierwsza wzmianka o Dzierżoniowie odnosi się do najstarszego zabytku w mieście - gotyckiej budowli z drugiej połowy XIV wieku - Kościoła św. Jerzego. Wybudowany został prawdopodobnie za czasów księcia Bolesława Kędzierzawego w 1159 roku. W 1338 roku został przekazany przez księcia Bolka II zakonowi rycerskiemu joannitów.
Kościół początkowo był drewniany, następnie został gruntownie przebudowany na przełomie XV/XVI wieku. Wewnątrz budynku znajdują się gotyckie sklepienia sieciowe, natomiast wyposażenie jest głównie późnorenesansowe i barokowe.
Innym interesującym zabytkiem jest ratusz - wybudowany w XIII wieku jako dom handlowy i centrum kupieckie. Od 1337 roku jest to siedziba władz miejskich. W latach 1872-1875 był gruntownie przebudowany. Wieża ratuszowa jest pozostałością po starym średniowiecznym ratuszu. Pełniła wtedy rolę strażnicy i punktu obronnego. Dziś jest punktem widokowym, skąd można podziwiać panoramę miasta i okolic. Po pokonaniu 151 schodów można podziwiać miasto oraz panoramę Kotliny Dzierżoniowskiej. Wzrok przykuwa Masyw Ślęży nazywany Ślężańskim Olimpem, który przewyższa otaczające go równiny o ponad 500 metrów.
Oprócz tego warto podczas spaceru po Dzierżoniowe obejrzeć Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP - wybudowany w pocz. XIV wieku przez zakon augustianów-eremitów, Kościół Maryi Matki Kościoła - klasycystyczny kościół wybudowany w latach 1795-1798 według projektu architekta Carla Gottharda Langhansa, który do 1962 roku funkcjonował jako świątynia ewangelicka, potem został przejęty przez miasto i używany jako magazyn meblowy. Pozbawiony właściwej opieki spłonął częściowo w 1973 r. Przekazany parafii katolickiej, został konsekrowany w 1979 roku i do 1984 roku odremontowany. Kolumny w kościele są utrzymane w trzech stylach doryckim, jońskim i korynckim. Współczesny ołtarz został przeniesiony z kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP który pochodzi z XVIII w. Ołtarz jest przykładem barokowego malarstwa tablicowego.
powrót