W czasie tej wycieczki zabierzemy Państwa w piękny Beskid Sądecki. Przedstawimy jednak nie tylko zabytki tych okolic, ale również omówimy trasy narciarskie. Nasza droga powiedzie nas przez Stary Sącz, Rytro, Piwniczną-Zdrój, Wierchomlę, Żegiestów, Muszynę, Krynicę Zdrój, Tylicz i Kamianną.
Beskid Sądecki to pasmo górskie w Karpatach Zachodnich, należące do Beskidów Zachodnich. Region jest bardzo atrakcyjny pod względem turystycznym, głównie ze względu na piękne krajobrazy (przełom rzeczny Popradu), liczne uzdrowiska (wody mineralne), bogate dziedzictwo kulturowe regionu (np. szlak architektury drewnianej), folklor.
Największymi ośrodkami turystycznymi są powstałe w pobliżu źródeł i ujęć wód mineralnych miasta i wsie uzdrowiskowe, takie jak: Krynica-Zdrój, Muszyna, Piwniczna-Zdrój, Rytro, Żegiestów-Zdrój, a także położona na granicy Pasma Radziejowej i Małych Pienin Szczawnica. W Krynicy, Muszynie, Wierchomli Małej oraz należącej do Piwnicznej Suchej Dolinie znajdują się kompleksy wyciągów i stoków narciarskich. Jednym z najpopularniejszych jest Jaworzyna Krynicka, na którą z doliny Czarnego Potoku w Krynicy wjeżdża linowa kolej gondolowa. Działa ona również latem, wwożąc turystów na bezleśny, widokowy wierzchołek.
W górach poprowadzono wiele szlaków turystyki pieszej, z których najważniejszy i najdłuższy jest przebiegający głównymi grzbietami Pasm Radziejowej i Jaworzyny Główny Szlak Beskidzki, znakowany na czerwono. Wytyczone są także szlaki rowerowe, a nawet przebiega tędy Transbeskidzki Szlak Konny. W porównaniu z sąsiednimi pasmami górskimi, jest tu niewiele punktów widokowych. Najważniejsze i najbardziej znane to: Przehyba, wieża na Radziejowej, Wielki Rogacz oraz Jaworzyna Krynicka. Są to zarazem najbardziej popularne wśród turystów szczyty w regionie. Przemierzający szlaki turyści mogą nocować w pięciu schroniskach PTTK. Są to:
- Bacówka PTTK pod Bereśnikiem
- Schronisko PTTK na Przehybie
- Schronisko PTTK na Hali Łabowskiej
- Bacówka PTTK nad Wierchomlą
- Schronisko PTTK na Jaworzynie Krynickiej
Istnieje też kilka schronisk prywatnych.

(fot.wikipedia "Dolina Popradu")
Do innych obiektów atrakcyjnych turystycznie należą skałki (np. Diabelski Kamień na stoku Jaworzyny, Kamień Świętej Kingi pod Skałką) czy niewielkie wodospady na potokach, jak na przykład Zaskalnik. Występują tu również zabytki – ruiny zamku w Rytrze i Muszynie, kościół w Jazowsku oraz obiekty szlaku architektury drewnianej, do których należą: drewniana zabudowa Krynicy, cerkwie m.in. w Powroźniku, Szczawniku, Wierchomli Wielkiej, Miliku oraz Złockiem, a także kościół w Tyliczu.
W przełomie Popradu, pomiędzy Piwniczną a Rytrem, organizowany jest spływ flisackimi tratwami.
Naszą wyprawę zaczynamy u stóp gór Beskidu, w Starym Sączu. Jest to jedno z najstarszych miast w Polsce, uzyskało prawa miejskie w XIII wieku. Leży na szlaku bursztynowym. Jest położone w płaskim dnie Kotliny Sądeckiej, w widłach rzek Dunajca i Popradu, na wysokości ok. 320 m n.p.m.
Pierwsza wzmianka na temat Starego Sącza datowana jest na rok 1257, kiedy to książę krakowsko-sandomierski Bolesław Wstydliwy zapisał księżniczce węgierskiej Kindze ziemię sądecką obejmującą tereny w trójkącie: Biecz – Limanowa – Podoliniec (obecnie Słowacja) jako zastaw za posag wniesiony do Polski. W tym samym czasie przeniesiono do Starego Sącza z Podegrodzia siedzibę lokalnych władz.
Więcej
W 1358 Kazimierz III Wielki zezwolił na lokację Starego Sącza na prawie magdeburskim, jednocześnie zwolnił miasto od danin. W 1410 r. miasto zostało spalone przez wojska Zygmunta Luksemburskiego dowodzone przez Ścibora ze Ściborzyc.
W 1683 król Jan III Sobieski po stoczonej bitwie pod Wiedniem, w drodze powrotnej do Warszawy odwiedził miasto by pokłonić się szczątkom księżnej Kingi. Poparł wówczas starania o beatyfikację Kingi, a w 1690 papież Aleksander VIII ogłosił Kingę błogosławioną.
Po I rozbiorze Polski Stary Sącz wszedł w skład Galicji. Do Polski wrócił w 1918 roku. Z biegiem lat miasto stopniowo traciło na znaczeniu na rzecz założonego w 1292 Nowego Sącza.
Zabudowa rynku to przykład architektury średniowiecznej. Do 1795 na rynku stał ratusz, spłonął on jednak i nigdy nie został odbudowany. Zachowany z pożaru siedemnastowieczny dom mieszczański, zwany "Domem na Dołkach", mieści muzeum regionalne. Siedziba władz gminy mieści się w budynku folwarcznym dawnego klasztoru franciszkanów. Ze względu na zachowaną średniowieczną zabudowę miasta, w 1954 Stary Sącz uznano za rezerwat urbanistyczny.
zwiń

(fot.wikipedia "Stary Sącz")
W Starym Sączu znajduje się klasztor Klarysek założony przez księżną Kingę, żonę Bolesława Wstydliwego. Księżna po śmierci męża sama wstąpiła do klasztoru w 1279. Do tego klasztoru wstąpiła również królowa Jadwiga, żona Władysława Łokietka i matka Kazimierza Wielkiego, która zmarła w 1339. W zbiorach bibliotecznych klasztoru zachowały się cenne rękopisy muzyczne z XIII w., świadczące o niezwykle wysokim poziomie ówczesnej kultury muzycznej regionu. Na jednym z manuskryptów znajduje się czterogłosowy conductus Omnia Beneficia, dzieło uważane za najstarszy zabytek polskiej muzyki wielogłosowej. W 1683 Jan III Sobieski podarował klaryskom zdobyty na Turkach sztandar, który jest do dziś przechowywany w klasztorze.
Przy klasztorze funkcjonuje gotycki kościół pw. św. Trójcy i św. Klary. Wnętrze świątyni udekorowane jest barokowymi polichromiami przedstawiającymi życie fundatorki. Najcenniejszym zabytkiem kościoła jest ambona z 1671 w kształcie drzewa Jessego. Organy kościelne mają dwie klawiatury: jedną w części dla osób świeckich i przeznaczoną dla świeckiego organisty, drugą w części zamkniętej i przeznaczoną dla siostry zakonnej.
Ze Starego Sącza udajemy się do Rytra. Do pokonania mamy 15 kilometrów. Jedziemy na południe drogą numer 87, wzdłuż malowniczych brzegów Popradu.
Swoje powstanie i nazwę wieś zawdzięcza zamkowi w Rytrze usytuowanemu na Górze Zamkowej (Zamczysko), nad Popradem (obecnie w granicach Suchej Strugi). Według tradycji biorącej początek z zapisu w "Księdze uposażeń diecezji krakowskiej" Jana Długosza z około 1475 r., około 1244 r. osiedlić się tu mieli niemieccy rycerze. Z tym faktem wiązana jest etymologia nazwy Rytro, wywodzona od niemieckiego słowa Ritter, czyli "rycerz".
W czasie pobytu w Rytrze warto poświęcić chwilę i obejrzeć ruiny zamku. Zamek, położony na wysokim wzgórzu (463 m n.p.m.) na prawym brzegu Popradu, został zbudowany prawdopodobnie na przełomie XIII i XIV wieku.
Więcej
Zamek składał się z zamku właściwego, usytuowanego na szczycie góry, wzniesionego na planie nieregularnego pięcioboku, oraz z przygródka usytuowanego od strony północnej i bronionego przez wał ziemny. Dziedziniec zamku był z trzech stron otoczony murami; z czwartej strony zamykał go dwuczęściowy budynek mieszkalny wzniesiony na planie prostokąta. Do muru zachodniego przylegała od wewnątrz kamienna wieża o średnicy zewnętrznej u podstawy 9,5 m i wewnętrznej 2-4 do 2,6 m, zbudowana z piaskowca, zachowana do wysokości około 10 m. Z zamku zachowały się ruiny wieży i resztki muru, prawdopodobnie budynku mieszkalnego.
zwiń
W 2005 roku oddano do użytku narciarzy pierwszy sztucznie oświetlony i naśnieżany stok narciarski Ryterski Raj na Jastrzębskiej Górze. Jest to w ostatnich latach największa inwestycja, w której udział oprócz osób prywatnych ma także gmina.
Ryterski Raj oferowuje swoim Gościom: nowoczesną, czteroosobowy wyciąg krzesełkowy firmy Doppelmayr z taśmą przesuwną (o zdolności przewozowej 2000 osób/godz), wyciąg orczykowy dla narciarzy początkujących, wyciąg dywanowy dla dzieci (ośla łączka Firmy SunKid), trasy narciarskie z systemem sztucznego zaśnieżania oraz systemem sztucznego oświetlenia, najdłuższa trasa ma 1200 metrów, 2 kilometrowa pętla do biegów narciarskich, wypożyczalnię sprzętu narciarskiego wraz z punktem serwisowym, szkołę narciarską oraz szkołę jazdy na snowboardzie.
Z Rytra udajemy się do Piwnicznej-Zdroju. Do pokonania mamy zaledwie 9 kilometrów, kontynuujemy jazdę drogą numer 87.
Królewskie Wolne Miasto Piwniczna zostało założone w Dolinie Popradu na tzw. surowym korzeniu na mocy dekretu króla Kazimierz III Wielki w roku 1348, w ramach polityki obronności kraju zakładającej lokowanie osad wzdłuż ówczesnych granic Rzeczpospolitej.
Więcej
Pierwotna nazwa osady Piwniczna Szyja, która według dokumentu lokacyjnego istniała jeszcze przed powstaniem miasta, odnosiła się do "wąskiego przesmyku, gardziela", czyli charakterystycznego zwężenia rzeki Poprad w okolicach dzisiejszego Międzybrodzia. Nazwa ta funkcjonowała do końca XVIII w. Sama nazwa Piwniczna pochodzi od "zaciemnionego przez cień gęstego boru wjazdu do miasta od strony północnej".
Położenie przy ruchliwym trakcie handlowym na Węgry, liczne przywileje królewskie, spowodowały szybki i dynamiczny rozwój miasta. Już w XVIII wieku Piwniczna posiadała sieć wodociągową. Na przełomie XVIII/XIX wieku wybudowano m.in. szkołę, karczmę, pięć młynów, cysternę na wodę, papiernię i szpital. W latach 1874–1876 wybudowano kolej Nowy Sącz – Muszyna. Pożar miasta w 1876 r. spowodował spalenie drewnianego kościoła i czterdziestu domów. W latach następnych odkryto źródła wód mineralnych, a w 1884 r. pojawili się pierwsi kuracjusze. Piwniczna stała się też wkrótce znanym ośrodkiem letniskowo-wypoczynkowym.
zwiń

(fot.wikipedia "Studnia, Piwniczna-Zdrój")
Najcenniejszym bogactwem miasta są naturalne lecznicze wody mineralne, znane od dawna jako "kwaśne wody", działające korzystnie w leczeniu choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, nieżycie żołądka i stanach zapalnych jelit. Wspomagają też leczenie cukrzycy i stanów zapalnych trzustki.
Od czasów lokacji miasta zachował się prawie niezmieniony układ urbanistyczny z czworobocznym rynkiem i wychodzącymi z jego narożników ulicami. W zachodniej pierzei rynku znajduje się ratusz, którego zalążek powstał już w XIX wieku i pełnił funkcję wartowni. Na środku rynku znajduje się zabytkowa cysterna z 1913 – studnia, która zaopatrywała mieszczan w wodę do użytku codziennego, a później była zbiornikiem przeciwpożarowym.
Naprzeciw widać kościół parafialny pw. Narodzenia NMP, wybudowany w latach 1881-86, z kamienia i cegły, na miejscu starszych świątyń. Jest to kościół bazylikowy z wieżą i dzwonem z 1523 roku. W prezbiterium zwraca uwagę obraz pędzla Bolesława Barbackiego – Św. Józef z Dzieciątkiem.
Zimą panują tu wspaniałe warunki śniegowe umożliwiające uprawianie sportów zimowych w popularnym ośrodku narciarskim w Suchej Dolinie. Sucha Dolina stwarza doskonałe warunki narciarskie zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych narciarzy. Najtrudniejsze trasy znajdują się na południowej stronie stoku, a najłatwiejsza w dolnej części. W dolnej części stoku znajduje się również szkółka narciarska. Większość tras narciarskich jest oświetlona.
Obecnie w Suchej Dolinie działa 9 wyciągów narciarskich, ich uzupełnieniem są dwa położone w nieodległych Kosarzyskach. Razem daje to 11 urządzeń o łącznej długości ponad 4 kilometry. W ciągu godziny mogą przewieźć ponad 5200 narciarzy, na których czeka ponad 10 kilometrów tras narciarskich o różnej skali trudności. Najdłuższa trasa liczy 1.5 km długości, co przy różnicy wzniesień 218 metrów czyni ją atrakcyjną nawet dla najbardziej wymagających amatorów białego szaleństwa. Wszystkie wyciągi mają swoje nazwy. Stary i Nowy, to najdłuższe podwójne orczyki obsługujące stoki raczej dla zaawansowanych zjazdowców, podobnie jak pojedynczy orczyk Ekspres. Mały, Popularny, Lach i Tadycek, to urządzenia dla średnio zaawansowanych i początkujących narciarzy. Zupełni nowicjusze skorzystają zapewne z Żółwia, lub Ślimaka - najkrótszych i najwolniejszych wyciągów obsługujących ośle łączki. Nartostrady przygotowywane są przez 3 ratraki śnieżne. Część stoków jest oświetlonych, co pozwala na przyjemne zjazdy również w godzinach wieczornych.
Teraz przed nami jedenastokilometrowy przejazd z Piwnicznej do Wierchomli. Z Piwnicznej wyjeżdżamy drogą nr 971, po przejechaniu około 6 kilometrów skręcamy w lewo, w kierunku Wierchomli.

(fot.wikipedia "Wierchomla")
Wierchomla to tak naprawdę dwie wsie – Wierchomla Wielka i Wierchomla Mała, w której znajduje się ośrodek narciarski. Obie Wierchomle to wsie połemkowskie z licznymi pozostałościami architektonicznymi z tamtych czasów.
W Wierchomli Wielkiej działa kopalnia piaskowca. Jest tu kilka nie eksploatowanych (12) źródeł wód mineralnych (szczawy żelaziste i siarczane, m.in. Wierchomlanka).
Wierchomla Wielka (łem.Wierchomlia) lokowana była na prawie wołoskim w 1595 przez kardynała Jerzego Radziwiłła. Zasadźcą był Mikuta Zubrzycki z Zubrzyka. Osadnikami byli napływający tu pasterze wołoscy. Otrzymali aż 30 lat wolnizny na zagospodarowanie. Stanowiła część państwa muszyńskiego. W XIX w osiedlili się tutaj również Polacy i Żydzi. W czasach autonomii galicyjskiej i do 1933 roku była gminą jednowioskową.
Znajduje się tu zabytkowa cerkiew połemkowska z XIX wieku z przyległym cmentarzem i inne stare zabudowania połemkowskie. Cerkiew pw. św. Michała Archanioła należała kiedyś do kościoła greckokatolickiego, obecnie należy do parafii rzymskokatolickiej. Jest konstrukcji zrębowej, podbita gontem i pokryta blachą. Poddasze cerkwi jest chronionym siedliskiem najrzadszych w Europie nietoperzy - podkowca małego oraz nocka orzęsionego.
Więcej
Wierchomla Mała została odnotowana w średniowieczu, gdy Ścibor ze Ściborzyc herbu Ostoja (1347-1414) jesienią 1410 r. w imieniu Zygmunta Luksemburczyka najechał na ziemię sądecką i spalił oraz ograbił Stary Sącz, został odparty w potyczkach w Piwnicznej, Łomnicy, pod Wierchomlą.
Osada została lokowana w 1603 (wg innych źródeł w 1601) na przywileju biskupa Bernarda Maciejowskiego. Zasadźca miejscowości był Fedor z pobliskiego Szczawnika. Nazywana była Wierchomlą Księżą z racji świadczenia powinności na rzecz proboszcza muszyńskiego. Miejscowość zamieszkiwana była przez Rusinów (Łemków).
zwiń
Atrakcje turystyczne: stare połemkowskie chaty, liczne źródełka, jaskinie pod górą Pusta Wielka, grillowiska, pole do gry w paintball, skałki do wspinania, szlaki turystyczne piesze i rowerowe, basen kryty, park linowy ze ścianką wspinaczkową, bacówka nad Wierchomlą, niedaleko schronisko Na Hali Łabowskiej, trasa piesza i rowerowa na Jaworzynę Krynicką, skąd można zjechać koleją gondolową do Krynicy. W zimę narciarze mogą przemieszczać się systemem wyciągów do Muszyny - Szczawnika.
Mieści się tu nowoczesna stacja narciarska (działająca od sezonu 1997/98) z 10 wyciągami, w tym najdłuższym w Polsce wyciągiem krzesełkowym (1600 m), czynnym także latem. Odbywają się tu liczne cykliczne imprezy sportowe - narciarskie, rowerowe, wyścigi psich zaprzęgów. Stacja Narciarska Wierchomla i działające przy niej wyciągi uchodzą obecnie za jeden z najlepszych ośrodków narciarskich Sądecczyzny. Warunki do jazdy na nartach utrzymują się nawet do końca marca. Wszystkie trasy są naśnieżane, a większość oświetlana.

(fot.wikipedia "Żegiestów")
Teraz kolej na Żegiestów. Do przejechania malowniczą drogą nr 971 wzdłuż Popradu mamy 15 kilometrów. Do Żegiestowa wsi trzeba skręcić w lewo z drogi głównej, Żegiestów uzdrowisko jest położony wzdłuż niej.
Osada Żegiestów lokowana została przez biskupa Franciszka Krasińskiego, 26 lipca 1575 roku. Żegiestów należał do tzw. Klucza muszyńskiego – był to teren obejmujący Muszynę, Tylicz i Powroźnik oraz otaczające je wsie. Obszar ten był własnością biskupów krakowskich. Żegiestów powstał w miejscu, gdzie wcześniej znajdowała się osada Długi Łęg, założona prawdopodobnie w czasach panowania Kazimierza Wielkiego. Osada ta jednak, z powodu dużych trudności w przystosowaniu tej ziemi dla potrzeb człowieka, zanikła. Dlatego też przywilej biskupa Krasińskiego mówi o założeniu wsi na surowym korzeniu, co oznacza, że teren pod osadę należało wykarczować z porastających okolicę lasów.
Stosunkowo szybko, bo już w XVII w., w Żegiestowie wybudowano cerkiew. Powstanie cerkwi, nie zaś kościoła rzymskokatolickiego, związane było z obecnością na tym terenie prawosławnej ludności wołoskiej oraz ruskiej. Te dwie kultury, pasterska i rolnicza, wpłynęły znacząco na tutejszych osadników. W efekcie połączenia wszystkich tych grup ludności powstała formacja etniczna, nazwana później Łemkami, od słowa łem – oznaczającego trochę, niewiele. Łemkowie byli przeważnie wyznania unickiego, greckokatolickiego.
Więcej
Aż do połowy XIX w. losy Żegiestowa w niczym nie odbiegały od losów innych osad łemkowskich. Ludzie zajmowali się hodowlą, zaś później (w czasach rozbiorowych), po wprowadzeniu wysokiego podatku od bydła, rolnictwem. Wpłynęło to na ich zubożenie, ponieważ gleby w okolicach Żegiestowa nie należą do najlepszych.
Los wsi poprawił się po powstaniu Żegiestowa Zdroju. Tutejsi mieszkańcy nie zajmowali się uprawą warzyw, toteż w te artykuły Zakład Zdrojowy zaopatrywali Słowacy. Sytuacja ta zmieniła się po założeniu szkółki rolniczej na Łopacie, gdzie zarząd Zdroju zorganizował szkolenia z zakresie urządzania inspektów, szklarni, uprawy jarzyn i owoców.
Początek uzdrowiska w Żegiestowie datuje się na rok 1846. Wówczas to Jakub Ignacy Medwecki, węgierski szlachcic, kierownik kąpielisk w Muszynie, odkrył w dolinie Szczawnego Potoku źródła wody mineralnej. Wykupił od miejscowych chłopów tereny, na których biły źródła, i rozpoczął budowę pierwszych pensjonatów i łazienek. Pierwsze źródło nazwane zostało Anna - na cześć żony Medweckiego. Do szybkiego rozwoju uzdrowiska niewątpliwie przyczyniło się otwarcie linii kolejowej Tarnów – Muszyna, z przystankiem w Żegiestowie Zdroju. Powstawały nowe wille i pensjonaty, zbudowano wówczas Dom Zdrojowy (w miejscu obecnej pijalni wody Anna) oraz Nowe Łazienki. Park zdrojowy ozdobiły klomby różane, wytyczono ścieżki i aleje spacerowe, zamontowano oświetlenie naftowe. Oprócz kąpieli mineralnych w modę weszły kąpiele w Popradzie – uważane wówczas za lecznicze. Zakład stał się tak popularny, iż jego kierownik zmuszony był dawać ogłoszenia w prasie, by nikt nie przyjeżdżał bez rezerwacji miejsca.
Wybuch I wojny światowej niemalże zrujnował uzdrowisko. Jednak powstała po wojnie spółka Żegiestów Zdrój, na czele której stanął Jędrzej Krukierek, zaś później jego syn Kazimierz, podniosła uzdrowisko do rangi jednego z najlepszych w Polsce. Wtedy też zbudowano imponujący gmach Wiktora – na owe czasy (1936) był to jeden z najbardziej luksusowych budynków Polski południowej. Zakupem działki, na której stanął Wiktor, zainteresowany był Jan Kiepura, lecz nie mógł rywalizować z koncernem naftowym, któremu ostatecznie przypadła.
Niewątpliwie największą inwestycją okresu międzywojennego (1929) była budowa Nowego Domu Zdrojowego, projektu prof. Adolfa Szyszko-Bohusza. Dom ten stał się centrum kulturalnym Żegiestowa, tu też leczyła się największa grupa kuracjuszy.
Rozkwit uzdrowiska zniweczył wybuch wojny. Urządzenia leczniczo-zabiegowe skradziono, kilka budynków zburzono, zaś pozostałe uległy zniszczeniu. Wysadzenie tunelu kolejowego na rok odcięło niemal Żegiestów od świata. W czasie II wojny światowej w sanatorium Wiktor, nazywanym wówczas Dom Goeringa, mieścił się niemiecki szpital wojskowy, zaś w Domu Zdrojowym kwatera młodzieży z Hitlerjungen oraz szkoła policyjna.
zwiń
Obecnie Żegiestów to nie tylko uzdrowisko, ale również miejsce, gdzie zima można poszusować na nartach. Dla narciarzy przygotowane są dwa wyciągi: Palenica o długości 350 metrów, dość trudny, i Żegiestów, łatwy, o długości 200 metrów.. Śnieg nadający się do jazdy leży od grudnia do końca lutego. Na stokach nie ma tłoku.
Opuszczamy Żegiestów i udajemy się do Muszyny. To kolejne 15 kilometrów drogą nr 971 wzdłuż brzegów Popradu.

Powstanie i rozwój Muszyny związane są z pobliskim pograniczem oraz z przebiegającym wzdłuż doliny Popradu starym szlakiem handlowym zwanym "węgierskim". Pierwszą wzmiankę o tej osadzie spotykamy w akcie nadania z 1209 roku, w którym król węgierski Andrzej II zezwala na pobieranie cła nad rzeką Poprad koło Muszyny Proboszczowi Adolfowi ze spiskiej kapituły św. Marcina. W tym czasie osada należała do rodu Niegowickich herbu Półkozic.
Więcej
Nazwa Muszyna przypuszczalnie pochodzi od potoków, nad którymi było położone miasto. Wilgoć sprawia, że brzegi potoków, jak i rzeczne kamienie porastają mchami. Łacińskie słowo musci – "mchy", a być może jego odpowiednik w języku wołoskim (por. rum. muschi), dały nazwę zarówno Muszynie, jak i położonej nad tym samym potokiem wiosce Muszynce. W XIV wieku król Władysław Łokietek na skutek zatargu z biskupem Muskatą przyłącza te ziemie do królewszczyzny. Przez następnych 80 lat władają nimi kolejni władcy Polski. Muszyna prawa miejskie otrzymała w 1356 dzięki Kazimierzowi Wielkiemu.
30 lipca 1391 r. król Władysław Jagiełło, chcąc sobie zjednać duchowieństwo darowuje powtórnie tzw. klucz muszyński (dwa miasta i 35 wsi) biskupstwu krakowskiemu. Od tej chwili ziemie te były traktowane jako samodzielne jednostki administracyjne z własną administracją, wojskiem (piechotą zwaną harnikami) i sądownictwem, dzięki czemu obszar ten nazywany był Państwem Muszyńskim. W imieniu biskupów rządy sprawowali starostowie, z których najbardziej znany był Stanisław Kępiński, przyjaciel Jana Kochanowskiego, który imię jego utrwalił po wsze czasy we fraszce "Do starosty muszyńskiego".
Muszyna wraz z kluczem pozostawała własnością biskupstwa krakowskiego do 1781 roku, a po rozbiorach przeszła na rzecz skarbu austriackiego. Mimo, iż zaborcy pozostawili istniejące instytucje, z czasem miejscowość zaczęła podupadać. W latach dwudziestych XX w. Muszyna, dzięki staraniom burmistrza Antoniego Jurczaka i dr Seweryna Mściwujewskiego, stała się uzdrowiskiem. W 1930 r. została przyjęta do Związku Uzdrowisk Polskich. W 1932 r. dokonano odwiertu dwóch pierwszych źródeł mineralnych Antoni (imię burmistrza Jurczaka) i Wanda (imię żony dr. Mściwujewskiego).
Wybuch wojny w 1939 r. i okupacja spowodowały całkowitą dewastację urządzeń uzdrowiskowych. Po okupacji wraz z ustaniem walk zaczęła następować normalizacja. W 1958 r. w Muszynie wznowiono działalność o charakterze uzdrowiskowym. W uzdrowisku tym leczy się choroby układu oddechowego i układu pokarmowego.
zwiń

(fot.wikipedia "Pijalnia Antoni w Muszynie")
Głównym bogactwem zarówno Muszyny są właśnie zasoby leczniczych wód mineralnych. Zawierają one niezbędne człowiekowi biopierwiastki jak magnez, wapń, sód, potas, żelazo, selen czy lit. Muszyna spełnia warunki do prowadzenia leczenia uzdrowiskowego chorób układu oddechowego i przewodu pokarmowego.
Podczas pobytu w Muszynie warto zobaczyć ruiny zamku starostów Państwa Muszyńskiego z XIV wieku. Ruiny, pozostałości wieży i muru tarczowego, znajdują się na szczycie stromej góry o wysokości 527 m n.p.m., nazywanej Baszta lub Zamczysko; jest ona częścią Pasma Koziejówka i wznosi się na prawym brzegu Popradu między wpadającymi do niego potokami Muszynką i Szczawnikiem.
Zamek ten powstał według tradycji w 1301 roku z fundacji królewskiej, strzegł granic między Polską a Węgrami; jego załoga czuwała nad bezpieczeństwem szlaku handlowego biegnącego wzdłuż Popradu na Węgry. Przez długi czas stanowił rezydencję starostów tzw. Państwa Muszyńskiego (zwanego także kluczem muszyńskim lub kresem muszyńskim), samodzielnej jednostki administracyjnej z własną administracją, wojskiem i sądownictwem, pozostającej we władaniu biskupów krakowskich do rozbiorów Polski. W XVII wieku, za panowania Jana Kazimierza, zamek w dalszym ciągu pełnił funkcje obronne; został opuszczony w drugiej połowie XVIII wieku i popadł w ruinę.
Północną część zamku zajmowała czworoboczna wieża o grubych murach, wsparta skarpami. Dziedziniec, na którym znajdowała się głęboka studnia wykuta w skale, miał kształt zbliżony do prostokąta, od wschodu zamykał go budynek mieszkalny podzielony na dwie części. Strony południowej zamku bronił podwójny mur z wąskim, wydłużonym dziedzińczykiem wewnętrznym. W opracowaniach pojawia się informacja, że mury zamku na górze Baszta wskazują na najdawniejszy sposób budowy, tzw. mauergusswerk, składający się z kamieni obrobionych tylko z jednej strony, rumowiska i wapna; w drugiej połowie XIX wieku, gdy ruiny były lepiej zachowane, w grubym murze wieży widoczny był niezgrabny komin, utworzony przez obmurowywanie coraz wyżej podciąganego okrągłego pniaka o grubości 15 cali.
Legenda głosi, że w czasie potopu szwedzkiego jeden ze starostów Muszyny, Bedliński, kazał drążyć w podziemiach zamku tajemne lochy, w których ukrył skarby; strzeże ich para skamieniałych dzieci, dziewczynka i chłopiec. Inna legenda mówi, że w lochach jest ogromna sala, w której śpią zaczarowani żołnierze, budzący się na chwilę raz do roku, w Niedzielę Palmową; kiedyś ożyją, połączą się ze śpiącymi rycerzami z Tatr i stoczą zwycięską bitwę z wrogami Rzeczpospolitej.
Inne zabytki Muszyny to podzamkowy zespół dworski XVIII/XIX wiek: dwór starostów, zajazd z XIX wieku (obecnie Muzeum Regionalne PTTK) Państwa Muszyńskiego, kordegarda, barokowy kościół obronny pw. św. Józefa z XVII wieku z rzeźbami gotyckimi, kapliczki św. Jana Nepomucena i św. Floriana na Rynku z przełomu XVII/XIX wieku, cmentarz żydowski, zabytkowy zespół domów mieszczańskich z XIX/XX wieku – ul. Kościelna.
Tereny zjazdowe Muszyny to trzy średniej wielkości stoki z pojedynczymi wyciągami: Tamel, łatwy, o długości 350 metrów, Jastrzębik, średniotrudny, o długości 480 metrów oraz Powroźnik, łatwy, o długości 600 metrów. Wszystkie trasy są oświetlone.
Opuszczamy Muszynę i udajemy się do Krynicy Zdroju. Jedziemy dalej drogą nr 971, do pokonania mamy 10 kilometrów.

Krynica-Zdrój istniała już przed 1547 rokiem, o czym świadczy przywilej nadania sołectwa w tej miejscowości dla Danka z Miastka (dzisiaj Tylicz).
Rozwój miasta w okresie późniejszym wiąże się już z odkryciem w XVII wieku leczniczych wartości źródeł mineralnych. Zaczątkiem uzdrowiska był zbudowany w 1794 roku "Mały domek", który od 1804 roku pomieścił pierwsze zakłady kąpielowe. W 1807 r. Krynica-Zdrój została nazwana urzędowo zdrojem kąpielowym i zaczął tu wkrótce ordynować pierwszy lekarz.
Więcej

(fot.wikipedia "Kolejka na Górę Parkową w Krynicy")
Wielką erę Krynicy-Zdroju jako uzdrowiska rozpoczęła w 1856 roku działalność Józefa Dietla - profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, uznawanego za ojca polskiej balneologii. Już od 1858 roku stosowano tu kąpiele borowinowe, a kontynuatorzy dzieła Dietla przyczynili się do rozwoju technicznego uzdrowiska. W tym okresie powstały takie obiekty jak Stare Łazienki Mineralne, Stare Łazienki Borowinowe, Dom Zdrojowy, drewniana Pijalnia Główna z deptakiem, liczne pensjonaty i Teatr Modrzewiowy. Do rozwoju uzdrowiska przyczyniło się również wybudowanie w 1876 roku linii kolejowej do Muszyny, przedłużonej w 1911 roku do Krynicy-Zdroju. W końcu wieku XIX Krynica-Zdrój była modnym i elitarnym miejscem pobytu i spotkań wielu sławnych Polaków (bywali tu m.in. J. Matejko, A. Grottger, H. Sienkiewicz, J.I. Kraszewski). W okresie międzywojennym przebywali tu również: L. Solski, H. Modrzejewska, W. Rejmont, J. Tuwim, K.I. Gałczyński, J. Kiepura. Do częstych pobytów Kiepury w Krynicy-Zdroju nawiązują organizowane obecnie festiwale nazwane jego imieniem. Krynica-Zdrój znana jest z twórczości malarza prymitywisty Nikifora zwanego Krynickim.
Po I wojnie światowej uzdrowisko przejęły władze polskie. Odrestaurowano wtedy część obiektów i wybudowano wiele nowych np. Nowe Łazienki Mineralne, pensjonat Lwigród, Nowy Dom Zdrojowy. Zbudowano też schronisko na Jaworzynie Krynickiej i kolejkę na Górę Parkową, stadion zimowy oraz tor saneczkowy. Druga wojna światowa i okres okupacji przerwały rozwój uzdrowiska. Po wojnie nastąpiła rozbudowa kurortu, powstały nowe sanatoria branżowe, efektowny zakład przyrodoleczniczy, Pijalnia Główna z salą koncertową, korty tenisowe, boiska. Krynica-Zdrój stała się największym kurortem w zespole uzdrowisk krynicko-popradzkich.
zwiń
Ostatnie lata to intensywny rozwój infrastruktury sportowej i rekreacyjnej. Największą inwestycją Polski południowej jest bez wątpienia kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką z towarzyszącą jej siecią tras narciarskich oraz budowa hali sportowo-widowiskowej na bazie sztucznego lodowiska.
Tereny zjazdowe Krynicy obejmują bardzo atrakcyjne stoki na Jaworzynie i w Słotwinach. Trasy są bardzo dobrze przygotowane, oświetlone i naśnieżane. Na Jaworzynie przeważają trasy trudne, przeznaczone dla doświadczonych narciarzy. Szerokie i niezbyt trudne trasy Słotwiny przyciągają miłośników rodzinnego zjeżdżania.

(fot.wikipedia "Park Słotwiński")
Obecnie na Jaworzynie Krynickiej jest 7 tras narciarskich o długości od 2600 metrów (najdłuższa) do 250 metrów (najkrótsza), a kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką jest wciąż najdłuższą i najnowocześniejszą kolejką tego typu w Polsce.
Wszystkie trasy wyposażone są w wyciągi orczykowe słowackiej firmy Tatrapoma oraz systemy sztucznego śnieżenia. Ponadto trasy I, II, III maja sztuczne oświetlenie i dzięki temu narciarze mogą jeździć nocą.
Drugi kompleks narciarski w Krynicy – Słotwiny - jest najstarszym ośrodkiem narciarskim w tej miejscowości. Dysponuje koleją krzesełkową (925 m) oraz dwoma wyciągami (925 m i 120 m). Wyciągi są oświetlone, dośnieżane i ratrakowane.
Z Krynicy-Zdroju udajemy się do Tylicza. Musimy troszkę nadłożyć drogi, gdyż przejazd przez góry zimą może być dość niebezpieczny, choć niewątpliwie dużo krótszy – to zaledwie 6,5 kilometra. Krynicę opuszczamy drogą nr 981 i dojeżdżamy nią (po około 4 kilometrach) do skrzyżowania z drogą nr 75, w którą skręcamy w prawo. Razem do pokonania mamy 15 kilometrów.
Więcej
W XIII w. istniało osiedle Ornawa (Ornamentum). W 1363 r. na miejscu tej osady, król Kazimierz Wielki zakłada nową miejscowość na prawach magdeburskich Novum Oppidium alians Miastko, nadając prawa miejskie, ufundował też kościół, szkołę parafialną oraz mury obronne. W 1391 roku król Władysław Jagiełło Miastko i okoliczne ziemie nadaje biskupom krakowskim i włącza do klucza muszyńskiego (starostwa muszyńskiego). Miastko, później Tylicz w władaniu biskupów krakowskich zostaje w latach 1391-1781. W 1612 roku mieszczanie zmieniają nazwę z Miastka na Tylicz od nazwiska biskupa krakowskiego Piotra Tylickiego, wtedy też Tylicz otrzymuje własny herb. W XVII i XVIII wieku Tylicz jest znaczącym miastem, ośrodkiem handlowym i przemysłu drzewnego. Prawa miejskie Tylicz traci w 1935 roku. W 1970 roku zyskał status wsi wczasowo wypoczynkowej. W Tyliczu warto zobaczyć kościół parafialny z XVII w. i dawną cerkiew greckokatolicką z XVIII w. (ob. kościół cmentarny). Jednak przede wszystkim Tylicz oferuje znakomite warunki do uprawiania "białego szaleństwa".
zwiń
Tereny zjazdowe Tylicza to stoki Szwarcowej Góry i Bradowca. Wszystkie trasy są oświetlone.
Stoki Szwarcowej sięgają niemal do Rynku, więc mieszkający w Tyliczu udają się na stok prosto z domu. Korzystają z niego głównie uczący się dopiero jazdy na nartach. Przy wyciągach W3 i W4 łatwe trasy dla początkujących z możliwością nauki jazdy, instruktorzy narciarscy, w pobliżu serwis i wypożyczalnia sprzętu, restauracja.
Natomiast stacja narciarska TopSki położona na zboczach góry Bradowiec to największy i najlepiej rozwinięty w okolicy teren narciarski, z przewagą tras trudnych, przeznaczonych dla doświadczonych narciarzy. Najkrótsza trasa ma długość 200 metrów, najdłuższa – aż 1000 metrów.
Ostatni punkt naszej wycieczki to miejscowość Kamianna. Dzieli nas od niej odcinek o długości 23 kilometrów. Wracamy drogą nr 75 do skrzyżowania z drogą nr 981 i skręcamy w nią w prawo. Jedziemy aż do miejscowości Polany i tam skręcamy w lewo, w drogę lokalną, która zaprowadzi nas prosto na naszego celu.
Kamianna to niewielka wieś, w której centrum znajduje się kościół, była cerkiew pw. św. Paraskewy. Kamianna to również ośrodek pszczelarski znany z dużej produkcji miodu i produktów pszczelich, „Światowe Centrum Apiterapii”. Przed laty, wieś tę odkrył i rozsławił ks. dr Henryk Ostach. Dla wielu, Kamianna kojarzy się właśnie z Jego osobą oraz
pszczelarstwem i apiterapią. W pasiece "BARĆ", w centrum wioski, nieopodal Kościółka i Domu Pszczelarza znajduje się skansen, dział produkcji pasiecznej, dział farmacji, dział dydaktyczny i sklep przypasieczny z pełnym asortymentem własnych miodów, produktów i przetworów.
W centrum wsi, na północnych stokach Okrągłej Górki, zwanej "Śnieżną Górą", zlokalizowana jest stacja narciarska. Narciarze mają do dyspozycji dwa, dobrze oświetlone wyciągi, jeden o długości 600, a drugi 350 metrów. Śnieg utrzymuje się od listopada do końca marca. Na stokach najczęściej można spotkać miłośników spokojnego narciarstwa, przede wszystkim całe rodziny.

powrót